"Ostatnia szansa": skłócone osoby pogodzą się w nowym programie Czwórki
https://showmag.info/2011/07/27/ostatnia-szansa-sklocone-osoby-pogodza-sie-w-nowym-programie-czworki/
No cóż, powtórka z rozrywki po latach. Nie wydaje mi się, żeby program typu Wybacz Mi miał jeszcze wzięcie.
Cóż, trzeba spróbować. :)
Dobrze zrobiony program z gatunku socialtainment zawsze będzie miał wzięcie.
Tylko czy Endomol i dobre wykonanie to nie są oksymorony ? :devil:
Podmark powraca z komentarzami do lat świetności :P
"Ostatnia Szansa" na antenie TV4 zadebiutuje już w październiku. Program prowadzi psycholog Maria Rotkiel.
"Ostatnia szansa" zadebiutuje w październiku
https://showmag.info/2011/08/18/ostatnia-szansa-zadebiutuje-w-pazdzierniku/
Dziś w programie "Ostatnia szansa" jest uczestniczka polskiej edycji "Zamiany żon".
Jeżeli ktoś ogląda za każdym razem powtórki tego programu, jak ja, może łatwo domyślić się, która to.
Kobieta o imieniu Ania, ma męża Przemka, dorosłą córkę z pierwszej małżeństwa i kilkuletniego synka, jej córka wraz ze swoim chłopakiem wyjechała w trakcie trwania programu za granicę, do pracy. Ania trafiła do domu bogatej rodziny, która właśnie przechodziła kryzys. W domu wiało nudą, był nastoletni buntujący się syn Kuba z pierwszego małżeństwa jej tymczasowej zastępczyni, zapracowany ojciec i dwójka małych dzieci, Rysio i Alinka. Otwierając lodówkę tego państwa powiedziała charakterystyczne zdanie "Ja nie mam co tu zjeść, i nikt się tym nie interesuje".
Dziś w "Ostatniej szansie" chciała pogodzić się ze swoją mamą. Kobiety od kilku lat mają konflikt, spowodowany chęcią Ani zoperowania jej młodszego, upośledzonego brata. Matka natomiast nie chciała się na to zgodzić, gdyż byłaby to pierwsza taka operacja w Polsce (na otwartym mózgu - by przywrócić władzę w prawej ręce) i nie chciała, by jej syn wystawiany był jako królik doświadczalny.
Czyżby ta kobieta chciała zrobić karierę, ale nie ma żadnego talentu, więc "robi ją" kosztem swojej rodziny?
Jeżeli tak, to dobrą stację sobie wybrała, już w "Rozmowach w toku" i "Uwadze" bardziej by się wybiła.
Moje słowa chyba okazały się prawdziwe, panie wcale nie wyglądały na pokłócone, albo po prostu udawały przed kamerami. Być może też tak, że zgłosiło się bardzo mało ludzi, i Czwórka ją odkopała. :devil: