[Australia] The Amazing Race: Australia 2

Zaczęty przez Pudelek, Pt, 29 Lip 2011, 10:23:47

ciriefan

2x11 i 2x12

Cóż, końcówka była rozczarowująca. Zadania były fajne na obu etapach. To zadanie z chińskim murem moim zdaniem było genialne :)

Shane i Andrew - jedno wielkie WTF. Jak mógł wygrać ktoś niewidzialny przez 10 na 12 odcinków wyścigu? Byli tak nudni, że masakra. Najgorsi możliwi zwycięzcy tej edycji. Nawet mi się nie chce tego komentować.

Paul i Steve - Kurcze, kibicowałem im w finale, a rzadko mi się zdarza, żebym kibicowałem męskiej drużynie. Szkoda, że mieli tego pecha w finale :/

Michelle i Jo - jak nie PiS, to chciałem ich wygranej. Aczkolwiek mniej je lubiłem. I ta cała kłótnia w więzieniu z Paul'em idiotyczna.

Joseph i Grace - szkoda, że nie weszli do finału. Nie lubiłem ich, ale byliby o wiele lepszą finałową parą niż policjanci.