[Azja] The Amazing Race: Asia 3

Zaczęty przez Pudelek, So, 26 Mar 2008, 21:08:00

Pudelek

Jak podaje wikipedia zgłoszenia przyjmowane są do końca lutego, castingi odbędą się marcu i kwietniu, a nagranie w połowie roku. Czyli podobnie jak w przypadku drugiej edycji pewnie program pojawi się na AXNie w listopadzie.

Pudelek

A jednak w tym roku trzecia edycja azjatycka pojawi się już we wrześniu na antenie AXN Asia, a dokładnie 11 września czyli ponad dwa tygodnie wcześniej przed edycją amerykańską.

Pudelek

https://amazing-race-asia.axn-asia.com/season3/teams/
Na oficjalnej stronie można już zobaczyć i poczytać o drużynach biorących udział w tej edycji.
Pomimo że program zaczyna się 11 września to już 4 września AXN Asia wyemituje odcinek programu ukazujący sylwetki wybranych drużyn.
Tak patrzę na kraj pochodzenia uczestników i widzę, że tym razem brakuje pary z Japonii. Za to jest para z Południowej Korei.

Rosa

3x01
Eeee  :nie!:Nikt nic nie raczy napisać?
Bardzo dobry odcinek, pierwsze zadanie z jedzeniem robactwa to porządna przygrywka, miejmy nadzieje że dalej będzie podobnie.

Pudelek

E 00 - E 02
Dla mnie bez rewelacji ale nawet dobrze się to ogląda.
Najbardziej ekstremalne okazują się najmniej ciekawe zadania! Na przykład łapanie kurczaków lub jazda rikszom.
Podoba mi się, że pary są dość mało wysportowane. Najbardziej mnie ciekawią dalsze losy A.D. i Fuzzie oraz Sama i Vince'a.

Pudelek

Ep 5
Ten program zszedł na psy! Połowa Wyścigu minęła i w sumie uczestnicy byli tylko w 3 krajach i ośmiu miastach. A ostatni etap to porażka. Dwa zadania typu szukanie igły w stogu siana oraz zadanie polegające na wyciągnięciu trzech maskotek z automatu! Więcej w tej edycji jest zadań które każdy może wykonać u siebie na podwórku niż zadań związanych z miejscem w którym się uczestnicy akurat znajdują. No ale jeśli już drugi lub trzeci cały etap kręcą w tym samym miejscu...
Jedyne Fast Forward na trasie też okazało się czymś tak mało skomplikowanym, że szkoda gadać.
No i po raz trzeci z rzędu ktoś wypada w związku z niewykonaniem zadania. Nie dziwię się, że etapów w tej edycji jest tylko 11 i na razie etapów bez eliminacji brak skoro drużyny nie trafiają na metę. Chociaż czemu uczestnicy mają sobie nie odpuszczać takich zadań.

Pudelek

E10
W ciągu najbliższych godzin okaże się kto wygrał ale na zwycięstwo mają chyba szansę tylko dwie drużyny. Nie wiem jak można było się poddać na Blokadzie! Jedna drużyna zrobiła sobie 4 godziny straty w finałowym etapie, a druga mając szansę na wejście do finału  też tak szybko sobie odpuściła to zadania. Drużyna która odpadła mogła popróbować jeszcze spokojnie 2 godziny. Nie mieli nic do stracenia...

Showmag

Zakończyła się trzecia edycja "The Amazing Race - Asia"
W czwartek, 20 listopada na antenie AXN Asia dobiegła końca trzecia edycja reality show "The Amazing Race".

Więcej: https://showmag.info/2008/11/22/zakonczyla-sie-trzecia-edycja-the-amazing-race-asia/

Pudelek

Końcówka była ciekawa. Najbardziej w finale trzymałem za Idę i Tanję. Zwyciężcy też byli ok. Bałem się tylko aby nie wygrali Geoff i Tisha.
Zapowiadano, że ta edycja będzie najtrudniejsza. Możliwe, jeżeli weźmie się pod uwagę ilość par, które nie poradziły sobie z jakimś zadaniem. Ale wydaje mi się, że tak poza tym było dużo oszczędniej i skromniej. Pokonany dystans odległości był krótszy niż w poprzednich edycjach, no i było mniej etapów. No ale uczestnicy zostali dość dobrze dobrani (pomijając fakt, że większosć z nich stanowiły regionalne vipy...)
Edycja trochę słabsza niż poprzednie azjatyckie ale i tak udano biorąc pod uwagę równolegle emitowaną edycję amerykańską...

wb1

Od soboty 29 maja The Amazing Race: Asia 3 w AXN.


Tom Kruz

Kolejna edycja zaliczona. Czas na podsumowanie.

Jestem potężnie rozczarowany po ostatnim odcinku.
Drugi raz z rzędu w TAR Asia wygrywa nielubiana przeze mnie drużyna. Niestety nie widziałem od początku ostatniego odcinka i nie mam pojęcia co się stało z ponad 4 godzinną stratą Vice'a i Sama po poprzednim odcinku, bo na lotnisko przybyli praktycznie zaraz za obydwiema prowadzącymi drużynami. Fatalnie, że organizatorzy zaplanowali na ostatni etap przelot samolotem, przez co wypracowana przez Idę i Tanię oraz Geoffa i Tishę na skutek zawalenia zadania na przeszkodzie w poprzednim odcinku przez krasnoludka przewaga nie miała praktycznie żadnego znaczenia.

Od początku kibicowałem Idzie Nerinie i Tani Khan. Świetny zespół. Ładne, bystre, waleczne i dowcipne kobiety.  Nie trafiły z wyborem opcji przelotu na ostatnim etapie i pogrzebały swoje szanse. Szkoda. Wielkie brawa za to, jak wcześniej uciekły spod topora.

Inne pary którym kibicowałem:
Henry i Bernie, Geoff i Tisha, Mai i Oliver oraz Pailin i Natalie. Co do Natalii Glebovej, była to chyba mentalnie jedna z najgorszych, o ile nie najgorsza uczestniczka w historii TAR, ale popatrzeć było miło. Potwierdziła tylko wszystkie negatywne stereotypy na temat modelek/królowych piękności/aktorek. Tymczasem Ida Nerina, Tisha Silang czy Bernie Chan to też celebrytki, a jednak nie opier....... się tylko walczyły. Szkoda mi Paillin, bo sama nie mogła nic zrobić.

Pary, których nie lubiłem:
Sam i Vince (zwłaszcza kurdupel mnie denerwował), Niroo i Kapil oraz - uwaga, uwaga - A. D. i Fuzzie. Te panie, a raczej babochłopy, to był prawdziwy estetyczny koszmar. Mała chodziła i żuła gumę z gracją gościa spod budki z piwem, większa człapała jak hipopotam. Od początku czekałem na ich odpadnięcie, ale trzymały się bardzo długo. Nawet jeden jedyny raz, kiedy im kibicowałem - na przeszkodzie w przedostatnim odcinku w zadaniu na linach, kiedy miałem nadzieję, że wyrzucą z finału groźnych Sama i Vince'a, też mnie wkurzyły, bo Miś Fazi bez walki poddał zadanie.....


Na kanwie tej i poprzednich edycji dochodzę do wniosku, że coś mało w tych azjatyckich edycjach..... Azjatów. Praktycznie w każdej edycji wyraźnie przeważają osoby o europejskiej lub mieszanej urodzie w postaci np. jedynie rezydujących w takich miejscach jak Hongkong, Singapur czy Malezja obcokrajowców (vide ostatnio rosyjsko - kanadyjska królowa piękności Natalie Glebova).
To samo z imionami. Przy czym o ile jeszcze angielskie imiona uczestników np. z Hongkongu, czy Filipin ze względów historycznych, demograficznych nie dziwią o tyle imiona Koreańczyków z tej edycji to niezła beka - Isaac i William. Przejrzyjcie składy Korei Płd. i KRLD na finały tegorocznych piłkarskich MŚ - zaręczam, że wśród prawdziwych Koreańczyków takich dziwolągów, jak Wiliam czy Isaac nie znajdziecie hehe.

Pudelek

Cytat: Tom Kruz w Nd, 04 Lip 2010, 13:47:23
Co do Natalii Glebovej, była to chyba mentalnie jedna z najgorszych, o ile nie najgorsza uczestniczka w historii TAR, ale popatrzeć było miło. Potwierdziła tylko wszystkie negatywne stereotypy na temat modelek/królowych piękności/aktorek.

Za dużo powiedziane. Zwykle modelki, królowe piękności i aktorki dobrze radziły sobie w programie. Drobne wyjątki to normalne w każdej grupie.

Co do znikającej przewagi w odcinkach finałowych to żadna nowość. Daleko nie ma co szukać, wystarczy popatrzeć na ostatnią edycję amerykańską. I bardzo dobrze, że tak się dzieje bo lepiej oglądać zmagania trzech niż dwóch drużyn.

Zgodzę się, że Ida i Tanja były świetne i na mnie również zrobiły najlepsze wrażenie chociaż nie da się ukryć, że finałowe drużyny tej edycji były mocniejsze.

Tom Kruz

Cytat: Pudelek w Nd, 04 Lip 2010, 15:47:37
Za dużo powiedziane. Zwykle modelki, królowe piękności i aktorki dobrze radziły sobie w programie. Drobne wyjątki to normalne w każdej grupie.

Chodziło mi raczej o ogólne stereotypy w społeczeństwie na temat modelek czy królowych piękności, że to delikatne, rozkapryszone paniusie, coś a'la stereotyp ''głupie blondynki'', a nie w kontekście TAR, bo, jak sam wskazałem, faktycznie inne celebrytki radziły sobie ok.