Epizod 10 - Big Bad Wolf

Zaczęty przez Showmag, Cz, 21 Lis 2013, 03:52:57

Showmag


ciriefan

Świetny odcinek. Bardzo podobał mi się ten cały wątek matka/córka, fajnie opowiedziana historia, edit jest naprawdę nienajgorszy w tym sezonie. Ciera to moja totalna faworytka. Kłamstwo o HII - ograła Katie jak małą dziewczynkę. Tyson coraz mocniejszą ma pozycję, ale pozostali w końcu powinni się obudzić i obrać go na cel. W sumie poza Cierą, Laurą, Katie i Tyson'em nikt już nie istniał w tym odcinku. Odejście Arasa ani mnie ziębi ani grzeje. Teraz na RI kibicuję oczywiście Laurze.

Rosa

Gratulacje dla Ciery. Od wielu wielu lat żadna kobieta nie miala w odcinku tylu konfesjonałow. Po czyms takim Ciera ma praktycznie zapewnione miejsce w ktorejś z nastepnych edycji.


Katraaaa


damian300d

Bardzo dobra wiadomość. Może jeszcze tak szybko nie skończą robić Survivor  ;)
Co do odcinka: to był naprawdę fajny i w sumie wzruszający, mimo, że praktycznie wszystko kręciło się wokół eliminacji Laury. Ciera jest świetna. Mam nadzieję, że to właśnie ona wygra ten program i jak napisał Rosa, że zobaczymy ją też kiedyś w innej edycji.  Nieźle wykiwała Katie ;)
Ciekawe czy w następnym odcinku uda się wielki blindside na Tysona - byłoby ciekawie. Jeśli chodzi o resztę: mam nadzieję że Monica niedługo odpadnie, nie lubię jej. Gervase jest mi obojętny, trochę z niego taki pionek Tysona, Wymarzona finałowa trójka na ten moment to: Ciera, Hayden, a trzecia osoba to obojętnie. Byleby nie Katie, bo mogłaby otrzymać aż 3 głosy od Vytasa, Arasa i Tiny a to całkiem sporo. Redemption Island: oczywiście że kibicuję Laurze, choć nie jestem całkiem przekonany czy chcę żeby udało się jej wrócić, bo jak inni zobaczą jak Laura dobrze sobie radzi na RI, to mogą obrać za cel Cierę. Ale póki co może wyeliminować tam parę osób ;p