Epizod 06 - One-Man Wrecking Ball

Zaczęty przez Showmag, Cz, 24 Paź 2013, 03:33:27

Showmag


ciriefan

Odcinek mi się jak na razie najmniej podobał z dotychczasowych. Wydaje mi się, że strasznie mało się działo i mi się dłużył.

Generalnie odejście Brad'a na plus. Nie dziwi mnie, że poległ na układaniu liczb. Ostatnio miał problemy z 9 palcami, a co dopiero z setką płytek. Laura M. rozpieprzyła system, potem dała znać Aras'owi, że jest żądna zemsty. Trochę ten twist z HII obrócił się przeciwko producentom, ale kto wie, może ktoś znajdzie to HII, skoro niektórzy są na tyle mądrzy, że rozpowiadają nowym członkom plemienia, co było we wskazówce.

Tadhana - nie no, rozpowiedzenie o wskazówce to totalna amatorszczyzna. Serio? No bez jaj. Popsuło mi to odcinek szczerze powiedziawszy, bo to nawet nie jest zabawne. Tyson zaczął grać na ostro. Ciekawe, czy Gervase zdradzi swojego przyjaciela. Jeśli tak, to naprawdę będę pod wrażeniem. Reszta w sumie nie istniała dla mnie w tym odcinku.

Galang - Tina i Laura B. wymiotły Razz No i Kat znowu namieszała i sama siebie wyeliminowała. Takie rzeczy to tylko Kat <3 Szkoda jej strasznie, bo po prostu jak tylko widzę jej buźkę i miny, to mam zaciesz i będzie mi tego brakować. Kat nie jest od gry, a od poprawiania humoru i w tym nie zawiodła - cały odcinek był żartem na niej. Najpierw się wkurza, że Monica za dużo gada, a potem sama to robi i wkopuje się dookoła. Plus dla Vytas'a - naprawdę bardzo dobrze to rozegrał. Z jednej strony wiadomo, Kat pokazała, że nie do końca można jej ufać. Ale myślę, że wywalenie Vytas'a byłoby lepszym ruchem np. dla takiej Tiny. Nie wiadomo, ile jednak miała tu do powiedzenia Katie i jej relacja z Vytas'em, ale będę się trzymał tego, co nam zaserwował edit, czyli że Katie jest niema. Kat pokazała, że nie ufa Monice i to daje Tinie opcje na przyszłość: wykorzystać Monicę do eliminacji Kat albo Kat do eliminacji Monici (w zależności co będzie dla niej bardziej korzystne). Vytas to o wiele większe zagrożenie, plus jeśli one wierzą w jego historyjki, że będzie im lojalny, to naprawdę wszystkie są naiwne. To, co zrobił na radzie, akurat mi się nie do końca podobało. Nie zna prawie wcale Kat i pewnie niewiele wie o jej grze (podejrzewam, że nie gadali o strategii), wie tylko tyle, co powiedziała Tina, a ma najwięcej do powiedzenia, jak to "wielokrotnie" pokazała, że jest nielojalna, a on tak bardzo uwielbia swoje plemię i będzie dla nich taki cudowny. Jak dla mnie to była bardzo słaba próba manipulacji i gry na emocjach. Słaba dla mnie, bo w moim odczuciu na pierwszy rzut oka było widać, że to było nieszczere, no ale jeśli one mu wierzą... I to właśnie drugi argument za jego wywaleniem - Tina powinna była zauważyć, że Vytas to większy manipulator i zagrożenie (także w zadaniach) niż zabawna głupiutka Kat. No ale stało się tak jak się stało.

Teraz na RI nie wiem, komu kibicować. Z jednej strony Kat to taki radosny promyczek survivora, z drugiej strony Laura to lepszy gracz no i ta jej chęć zemsty. Edit mi podpowiada, żeby kibicować Laurze, bo Kat była niewidzialna.

mia

Co by nie pisać odcinek był nudny :zzz: Jedyny plus to odpadnięcie Brada. Eliminacja Kat jest mi obojętna, wolałam jednak by w grze pozostał Vytas.

Ryba

Ja tam lubiłem Brada, ale popełniał ten sam błąd co Russell Hantz. Jeśli doszedłby do finału nie miałby żadnych głosów u jury. Grał strategicznie ale zapominał, że musi tez budować przyjaźnie. Co do sojuszu Tysona i Gerverse'a to nic dziwnego, lubię Arasa ale jak dojdzie do zjednoczenia plemion to razem ze swoim bratem mogą zdominować tę grę. Muszą go wyeliminować teraz i liczyć, że przegra na Redemption Island.

damian300d

W tym odcinku rzeczywiście niewiele się działo, ale to może przez to pomieszanie plemion (swoją drogę trochę późno je zrobiono, ciekawe w takim razie kiedy będzie połączenie). Ludzie próbowali się zapoznać i nie było żadnego knucia ani wielkich ruchów. Tina i Laura B podczas wyzwania pogrążyły swoje plemię, choć dwa razy wydawało się, że skończą układankę przed przeciwnikami. Śmiać mi się chciało jak już zaczęli skakać i wrzeszczeć z radości a tu "Nie! To nie tak!" haha. W ogóle śmiesznie się podzieliło, same kobiety+ Vytas i sami faceci + Ciera.
Kat sama się pogrążyła, gdyby się nie odzywała na pewno by nie odpadła. To pokazuje, że niewiele się nauczyła od poprzedniego razu. W ogóle cała ta Rada Plemienna była słowną walką o pozostanie. Vytasow lepiej to wyszło, bo pozostał zdecydowany i zachował twarz. Kat natomiast zagnała się w kozi róg, miotała się i błagała o pozostanie. Zabawne były jej końcowe komentarze- czy to nie wpłynie na jej związek z Haydenem, bo kto chciałby spotykać się z kimś kto nie doszedł do połączenia itp xD Ogólnie Kat jest mi obojętna.
Na RI zdecydowanie kibicuję Laurze M. Pokazała w pojedynku na co ją stać - jest silna i nieugięta - oby udało się jej wrócić, może nawet wygrać xD Cieszę się, że Brad odpadł, mimo że ostatnio nie był tak denerwujący. Ale to tylko zasługa tego, że był na RI i nie był pokazywany ;p Ciekawi mnie czy Vytas jakoś się ustawi w tym kobiecym plemieniu i czy zgodnie z zapowiedzią dni Arasa są policzone (trudno mi jakoś w to wierzyć, bo zapowiedzi zazwyczaj budują sztuczne napięcie a w rezultacie się nie sprawdzają, ale tym razem kto wie...). Swoją drogą trochę niefart, że trafił do plemienia akurat z Gervasem i Tysonem którzy knują przeciw niemu. Mam nadzieję, że dotrwa do połączenia. Zdecydowanie wolałbym zobaczyć zblindsidowanie Tysona, który odkąd zaczęli go więcej pokazywać - ogromnie mnie irytuje (w sumie w żadnej edycji go nie lubiłem, ale tu jakoś pozostawał mi obojętny aż do niedawna) .
Na ten moment najbardziej kibicuję 2 parom (Laura-Ciera, Vytas- Aras) i Haydenowi.  Chciałbym żeby odpadli: jak wyżej napisałem - Tyson i Laura B, która też jest wkurzająca. Jej wypowiedź, że Rupert będzie dumny, że przetrwała swoją 1 TC (to nawet nie jej zasługa) była żałosna. Rzeczywiście jest być z czego dumnym - przetrwała bo jest słaba, beznadziejna i niegroźna dla nikogo, a plemię postanowiło wyeliminować kogoś kto jest większym zagrożeniem. Reszta uczestników jest mi obojętna.

Ryba

Faktycznie, to co Laura B i Tina zrobiły na zadaniu o nietykalność było chyba największym failem w historii tego programu :P
I jeszcze ich zdziwione miny: "Ale, co się stało?"