Epizod 04 - One Armed Dude and Three Moms

Zaczęty przez Showmag, Śr, 09 Paź 2013, 03:17:53


mia

Pierwszy odcinek sezonu, który naprawdę mi się spodobał, oczywiście za sprawą kapitalnej rady. Rzeczywiście wiekszość graczy w tym sezonie ogarnięta i wie z czego żyje. Spodziewałam się, że czerwoni do końca pozwolą prowadzić sie Bradowi jak baranki na rzeź, a tu takie zagranie :bravo:

ciriefan

Odcinek najlepszy jak do tej pory. Uśmiałem się niesamowicie, a i emocji nie zabrakło.

Pojedynek – szkoda, że Marissa odpadła, ale z drugiej strony Brad potem trafił do dwójki nienawidzących go ludzi, więc było warto. Candice atakująca Brad'a dostarczyła nam emocji. Potem świetny pomysł na zemstę – danie wskazówki Monice. I jeszcze lepszy ruch Monici – wrzucenie wskazówki do ognia. Chociaż raz Brad wpadł na dobry pomysł – jednocześnie zdjął cel z Monici, a wskazówki i tak znał od John'a.

Powracający gracze – nadal nuda, nic się nie dzieje. Scena z kokosami zabawna. I tyle.

Członkowie rodzin – niezłe jaja. Ale tak to jest, jak się poczuje władzę. Po co Brad mówił laskom o głosowaniu na Caleba, skoro i tak ostatecznie faceci mieli głosować na Cierę? Chociaż mniejsza o to. Po co w ogóle wygadywał to wszystko na radzie? Bez sensu. Ciera powinna była odpaść i koniec kropka. Po prostu to było typowe przekombinowanie. Trzeba wiedzieć, kiedy przelatywać poza radarem, a kiedy wykonywać ruchy. Na miejscu Caleba na radzie zrobiłbym to samo – owszem, to osłabiło plemię fizycznie, ale Brad już zdradził John'a i zaczął knuć przeciwko Caleb'owi, więc równie dobrze Caleb mógłby być kolejny do odpadki. No a jak wiadomo, własny tyłek jest ważniejszy od dobra plemienia, więc brawo Caleb. Jeden z panów zmienił głos, ale pewnie to wiązało się z tą zasadą, że Brad i Caleb dostaliby immunitet, a pozostała czwórka losowałaby kamienie, więc rozumiem ten ruch Vytasa. Na plus dla Brad'a to, że odszedł z godnością.

Na RI powinno być ciekawie. Oby Monica nie zamieniła się z mężem i obyśmy pożegnali Brad'a raz na zawsze. Obstawiam, że się zamieni, w wywiadach było widać jaka była mu uległa i jak on ciągle jej wchodził w zdanie. Założę się, że on będzie myślał o sobie i pozwoli jej na to. A to w sumie głupim ruchem by nie było – bo tego typu zadania jakie są na RI są dobre dla szczupłych ludzi a nie dla mięśniaków. Z drugiej jednak strony Monica nie ma żadnej gwarancji, że Brad zajmie jej miejsce w sojuszu piątki i równie dobrze w razie przegranej favsów Brad mógłby szybko powrócić na RI. Oby jednak do zamiany nie doszło. Natomiast co do plemion to kibicuję członkom rodzin, bo całą tą piątkę na ten moment lubię. Poza tym ciągłe wygrywanie favsów jest nudne.

damian300d

Odcinek był niezły. Szkoda trochę Marissy, bo wyleciała z takiego durnego powodu. No ale trudno. Wolę Candice bo jest bardziej zacięta do tej gry. Nieźle najeżdżała na Brada. Mam nadzieję, że uda jej się powrócić z wyspy odkupienia. No i próba zrobienia celu z Moniki była dosyć sprytna, ale wyrzucenie wskazówki do ognia było jeszcze sprytniejsze. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Najpierw Brad mówił że John musi odejść bo jak połączy się z Candcie to nie będzie miał nad nim kontroli a teraz nagle okazuje się, że wyeliminowali go bo nie ma łącznika po drugiej stronie. Czyli o co w końcu chodzi?!
Rada Plemienna była świetna. Caleb nieźle się wybronił. Brad chciał być tak dobrym graczem, że przekombinował i to się na nim zemściło. W sumie odszedł z godnością, bez urazy.Jednak dobrze by teraz było jakby jeszcze przegrał na Wyspie Odkupienia z Candice i Johnem - idealny scenariusz. Ciekawe tylko czy zamienią się z Monicą. Będą emocje.
Śmieszne jest to, że Tadhana mając tylu silnych facetów przegrało wszystkie wyzwania, tym bardziej gdy Galang ma kontuzjowanego Tysona. Mam nadzieję, że następne już wygrają bo z tego plemienia lubię Haydena (spoko  gość, myślałem że jako zwycięzca Big Brothera będzie idiotą), Vytasa(ma ciekawą historię) i Ciere(niby taka słaba fizycznie, a wciąż utrzymuje się w grze, ciągle szuka wyjścia ewakuacyjnego) , i nie chce żeby odpadli. Jak uda im się wygrać 2/3 immunitety (bo mniej więcej tyle zostało do połączenia) to może być ciekawie. No i niech wreszcie coś zacznie dziać w plemieniu powracających graczy. Po prostu wieje nudą. Sytuacja z kokosami - śmieszna, ale tak wygląda gra weteranów? Dziwne to trochę, bo zazwyczaj to powracający gracze napędzają grę, a nie nowicjusze.
Z powracających najbardziej kibicuję Arasowi Laurze Morett. Reszta obojętna
Ogólnie sezon jest dobry (przynajmniej narazie). Najlepsze jest to że odpadają same osoby których nie lubię i na których widok mnie słabi - Rupert, Colton i wreszcie Brad. Czekam na kolejny odcinek ;)

ciriefan

Cytatz tego plemienia lubię Haydena (spoko  gość, myślałem że jako zwycięzca Big Brothera będzie idiotą),

BB Amerykański jest inny od wszystkich innych edycji - tamten BB przypomina bardziej Survivora, ludzie sami na siebie głosują, zakładają sojusze, walczą o przetrwanie. Na koniec też jest jury - kilka ostatnich wyeliminowanych osób głosuje na zwycięzcę. Także tam zwycięzca raczej musi coś sobą reprezentować, bo to nie jest zwykły konkurs popularności na ciekawą osobowość a la Jola Rutowicz, tylko tam ludzie też muszą też trochę myśleć, a nie tylko być ładni i fajni. Generalnie polecam BB amerykański :)

damian300d

Dzięki ;) to wyjąśnia dlaczego Hayden w jednym z insiderów stwierdził że Big Brother przygotował go do gry w Survivor.

damian300d

Myślę, że w kolejnym odcinku, mimo wszystko Brad nie zamieni się z Monicą na Wyspie Odkupienia. Na Survivor fever jest taki obrazek z 5 odcinka: https://survivorfever.net/images27/s27_press_images_ep5/s27_press_images_ep5_0022.jpg Ten gest Brada wskazuje raczej na : "Nie"  Ale to tylko moja interpretacja i migę się mylić xd