Epizod 10 - Going Down in Flames

Zaczęty przez Rosa, Pt, 23 Kwi 2010, 08:53:56

Rosa

20x10
No, Parvatti rzeczywiście jest królową  :ubaw:.
Wyszło jej to co zaplanowała, pozbyła się JT, uratowała Sandrę i Jerri zdobywając przy okazji nieco poparcia zarowno z ich strony jak i ze strony jury, Russela wrzuciła pod autobus i nie dała się zwieść Amandzie :)

Wierze jej że to co zapowiedziała stanie się prawdą, Herosi nie chcieli z nia rozmawiać, zirytowali ją to teraz będa wypadali jedno po drugim :gwizd:. Nie mozna igrac w ten sposób z jej uczuciami  :boks:

Candice troszkę za bardzo ostentacyjnie zrezygnowała z immunity, mogłaby jakos sprytniej pokazac że jest słabasza niż jest .

sloneczko107

20x10
i ta oto królowa Parvati doprowadziła do abdykacji samozwańczego króla Russella  :ubaw:
to co się działo na radzie to było coś szalonego, i już nie odpadnięcie JT, czy danie HII Jerri i Sandrze ale mina Russella gdy Parvati wyciągnęła 2 immunitet i jego tekst że będzie mu musiała tłumaczyć  :yeah:

teraz w grze wszystko może się wydarzyć, łącznie z kolejnym odpadnięcie Parvati, ale liczę że tak się nie stało :)

zadanie było z cyklu zero emocji, ale dziwnie było patrzeć na Candice która poddaje się bez walki, możliwe że miała to cos pokazać, ale nie wiem co

Amanda - chyba nie sądziła że Parvati da się nabrać? w końcu to inna gra
Candice - nie wiem po co się poddała, mogła wygrać te zadanie
Danielle - utarła nosa Rupertowi na radzie i dobrze dla niej!
Jerri - coś jej mało było
Sandra - kilka komentarzy, próba kontaktu z Rupertem, ale i tak jej nie lubię
Parvati - pokazała że ta gra jest dla niej, nie dała się podejść Amandzie, choć uważam że nie powinna jej mówić o HII, ale zagrała tak że wyszło na jej i możliwe że zdobyła pomoc dwóch osób które za nią nie przepadały
Colby - jakoś nie zwróciła na niego uwagi
Rupert - jemu się chyab wydaje że to on kręci tym co się dzieje w plemieniu, choć słusznie próbował ich przekonać że Russell nie jest wart zaufania
Russell - pa pa królu Samoa, jednak nie jest taki mądry i nie kontroluje gry tak dobrze jak mu się wydaje
JT - wykonał głupi ruch wiec odpadł, płakać nie będę, wręcz się cieszę bo go nie znosiłam

omiii

20 ep 10
:buzz:

Parvati bardzo dobre zagranie, przede wszystkim chodziło o to, żeby utrzymać przewagę liczebną ale ponadto zyskała indywidualnie(właśnie tym ruchem zyskała dużą szansę na zwycięstwo)
Amanda nie potrafi kłamać i w dodatku gubi się w zeznaniach - po co miałaby ostrżegać Parvati i nakazywać jej żeby zagrała HI na siebie? ..było logicze że Heroesi mają zamiar  zagłosować na kogoś innego
Kolejny błąd H  "oddanie immunitetu" przez Candice gdyby to ona zdobyła naszyjnik, Parvati nie byłaby tak pewna tego komu oddać HI, a Heroesi prawdopodobnie wytypowaliby Danielle (jako największe zagrożenie - fizycznie) w dodatku Villains  musieliby wtedy więcej spekulować kogo ewentualnie uratować Czy Parvati zaryzykowałaby oddanie 2ch HI dla Sandry/Danielle/Jerri?? .. to by była loteria natomiast to co się rzeczywiście wydarzyło nie można nazwać loterią, Parvati była bezpieczna (i też to wiedziała) co do Russella -herosi mieli nadzieje że mówi jednak prawdę więc głupotą byłoby wyeliminowanie ewentualnego sprzymierzeńca, Dan miała naszyjnik  więc zostały 2 strzały  - bardzo ładny strategiczny ruch  :bravo:

Showmag

20x10
Rada Plemienia jedna z najlepszych historii.
Parvati - powrot w wielkiej formie.
JT - największym kretynem w historii programu, a chyba mało kto przypuszczał, że znajdzie się ktokolwiek, kto przebije głupotą Erika z S16.

Teraz czekam na dzialania Sandry - dla Heroesów może okazać się ostatnią deską ratunku... i liczę, że dzięki temu niebawem pozegnamy się z Russellem.

Fei_Long

20x10 No i to rozumiem. Świetne posunięcie Parvati! Być może najlepsze w tym sezonie, jednak wydawało mi się, że zobaczymy jeszcze bardziej rozczarowaną minę Russ, który myślał, że kontroluje grę. Szkoda immunitetu było na Sandrę, ale w przyszłości może się to jej zwrócić, bo Sandra to jest bardzo kapryśna uczestniczka i zapewne Parv u niej zaplusowała i jeśli S. znajdzie się na ławie sędziowskiej to P. ma od niej głos, jednak wydaje mi się, że Sandra już dotrwa min  do F5 a może nawet do F3, zapewne polecą Herosi, potem zagrożenia do konkurencji, więc Sandra na przemytnika moze dostać się do finału, wystarczy, że będzie pasożytować na innych tak jak w S7, Jeżeli sojusz Parv i Russ przetrwa również mogą zajść bardzo daleko, aczkolwiek Parv naraziła się i zrezygnowała z conajmniej jednej ochrony na kolejną RP, ale być może ten ruch zagwarantuje jej dłuższy pobyt w programie, kto wie... Ta gra jest nieprzewidywalna


chatiflatt

20x10

Nie wiem, co was tak dziwi. Przecież mając przeciwko sobie połowę plemiania, a w kieszeni dwa HII, musiała zdobyć poparcie lub chwilowe uznanie, oddając HII zagrożonym. To proste zagranie, na które chyba każdy z was by wpadł na jej miejscu, wystarczy tylko pomyśleć, między jedną porcją ryżu a drugą porcją ryżu, i takie rozwiązanie samo przychodzi do głowy. Ale - zagrożonym, których wcześniej sama wytypowała :] Przecież to Parvati i Jerri namówiły resztę do głosowania na Sandrę. Sandra i tak czuła się zagrożona, bo jej jedyny sprzymierzeniec - Courtney - odpadła, a z Rupertem rozmawiała krótko. Szepty na jej temat tylko zwiększyły uczucie zagrożenia. Skoro więc od Parvati otrzymała szansę na dalszą grę powinna jej teraz pomagać kosić Heroesów. Tak myśli zapewne "królowa" Parvati. Niestety, to płytkie myślenie, które pokazuje, że nie jest tak inteligentna i błyskotliwa, za jaką ją uważacie. Sandra ma własne zdanie, widać to po jej zachowaniu i działaniu, i jeśli zadecyduje, że lepiej będzie jej grać z Heroesami to pożegnamy Parvati. Myślę, że ta modelka z wysuniętą dolną szczęką na to nie wpadła :)

Scenka, w której Parvati wyśmiewa przed kamerą nagabywanie Amandy musiała byc kręcona po radzie plemienia, kiedy modelka czuła, że jest "królową". Miała taką sama minę jak Russel kiedy "kontrolował grę" :D

O JT nie będę się wypowiadał. Został zrobiony w jajo przez Russela, jego "kumpla" i "brata" podobnie jak on sam załatwił Coacha w S18. Najs :D
"Może kiedy umierasz wszystko umiera, wszystko i wszyscy? Zostaje tylko pustka, próżnia, dziura, którą starają się wypełnić ci, którzy pozostali."
Barbara Weston

Meeg

20x10
Świetny odcinek. Parv po prostu wymiata. Już pomijam to, że jest niesamowitym graczem, ale wreszcie ją polubiłam (miałam do niej szacunek za grę w Micronesii, była zasłużonym zwycięzcą etc. ale zawsze czułam jakąś niechęć, chyba jeszcze pozostałość po Cook Islands :P). Bardzo dobry ruch, chociaż zgadzam się z chatiflatt, że raczej krótkotrwały. Nie ma idola, a myślenie, że Sandra teraz będzie jej pomagać też jest raczej błędne. Sandra to jednak prawdziwy Villain (muszę obejrzeć edycję z jej udziałem !) i coś czuję, że to ona tutaj najbardziej namiesza.
Danielle też się ostatnimi czasy uaktywniła, niby nie ma wpływu na strategię, ale trzyma się Parv, wygrała immunitet, przeciwstawiła się Rupertowi - wszystko działa na jej korzyść. Chciałabym, żeby doszła do finału (wraz z Parvati i Sandrą).
Marzę o tym, żeby teraz odpadł Colby - nic nie wnosi do gry, kompletnie. Amanda coś próbowała pokombinować, ale to już nie ten sam gracz co w Chinach i Mikronezji. Od samego patrzenia na Ruperta mam odruch wymiotny. I to moja trójka do odstrzału. Nawet Russell 'king'  :ubaw: Hantz może zostać.
A JT - najgłupszy ruch w historii, ale to wszyscy wiemy. Tylko potwierdził, że jest jednym z najmniej zasłużonych zwycięzców Survivor.

wookash94

20x10
Jeden z najlepszych odcinków w historii. TC było tak dobre, że chyba już lepszego nigdy nie będzie. Parvati już jest dla mnie najlepszym graczem w historii. Jedyne, co jeszcze może zrobić, żeby mi zaimponować, to wygrać w finale.

A teraz rzeczywiście wszystko będzie zależało od Sandry, bo będzie miała okazję do przejęcia kontroli nad grą.

Rosa

Russel znalazł się nagle w tragicznej sytuacji :) Niby jest w sojuszu z Parvatti i Danielle, każdy obecnie by go chętnie widział obok siebie w finale  ale gdyby tak dotarli do finału to nie ma najmniejszych szans na wygraną.
W zasadzie to na razie wygrac moglby gdyby jakims cudem zameldowal się w finalowej trójce z Colbym i Rupertem.
Sandra moze liczyć na głosy, jej problemem może byc dotarcie do fianłu. Jak to zrobic aby nie zdradzić Villainsów i zdobyc ich głosy? Na razie jest języczkiem u wagi, w nastepnym odcinku będzie 9 decydującym głosem ale zakladając nawet że uda jej się pozbyć Russela co dalej? W Villainsach jest numerem 5, w Herosach byłaby tez numerem 5, cięzka sytuacja :hmm:

Rosa

Cytat: chatiflatt w So, 24 Kwi 2010, 02:17:01
20x10

Sandra i tak czuła się zagrożona, bo jej jedyny sprzymierzeniec - Courtney - odpadła, a z Rupertem rozmawiała krótko. Szepty na jej temat tylko zwiększyły uczucie zagrożenia. Skoro więc od Parvati otrzymała szansę na dalszą grę powinna jej teraz pomagać kosić Heroesów. Tak myśli zapewne "królowa" Parvati. Niestety, to płytkie myślenie, które pokazuje, że nie jest tak inteligentna i błyskotliwa, za jaką ją uważacie. Sandra ma własne zdanie, widać to po jej zachowaniu i działaniu, i jeśli zadecyduje, że lepiej będzie jej grać z Heroesami to pożegnamy Parvati.
Oj, i tu się mylisz.
Owszem, nie pokazuja nam Sandry z Parvatti ale po ostatnim głosowaniu jestem już pewien że panie trzymają się razem. Posłuchaj co mówi Sandra głosując na JT. "Zamiast trzymać się ze mną i Parvatti chciałes się pozbyć jej a potem mnie, w takim razie głosuję na Ciebie, Adios"

wb1

20x10 Parvati zaszokowała chyba wszystkich! Udowodniła swoją klasę, jest mistrzynią. Podziwiam ją za ten ruch (choć nie jestem jej sympatykiem). ;)