Epizod 08 - Expectations

Zaczęty przez vinz1986, Pt, 09 Kwi 2010, 09:33:55

vinz1986

20x07
Odcinek mi sie podobał ,choc pozbycie sie Roba przez Villains to strasznie głopia decyzja gdyz wszystkie konkurencje beda przegrywac z mocnymi Herosami Wrescie powrócił wielki Colby co mnie cieszy bo strasznie lubie goscia

20x08
Herosi 2 wygrane konkurencje i oto chodzi bez wiekszych problemów pokonali Zloczynców

Fei_Long

20x08 Nic specjalnego...

Eliminacja wydaje się być głupim posunięciem, bo taka eliminacja w znacznym stopniu osłabi plemię, a jakby spojrzeć na to z drugiej strony: to ile ich jeszcze czeka wspólnych zawodów? 1? Góra 2 ? I faktycznie może mieliby przewagę liczebną po połączeniu ale w takich sytuacjach łatwiej o doszukanie jakiś pęknięć w przeciwnym obozie. Im mniej ludzi, tym większa szansa na utrzymanie jedności, chociaż i z tym to różnie bywa... J.T. zawalił sprawę z HII ale z drugiej strony dobrze, że te dwie laski pobiegły za nim.

Poza immunitetem, rozebraniem obozu przez Villiansów, delikatną kłótnią między Russ i Danielle oraz Jerri i Sandrą to ktoś, kto to tego nie oglądał to nie stracił za wiele.

Odcinek lichutki, przewidywalny i nie wywołujący u widza zaskoczenia, obaw czy innych emocji.

Russell- w sumie nie tak dużo go pokazywali w porównaniu z innymi odcinkami, no i w końcu ktoś wystąpił przeciwko niemu, czyżby miało dojść do revenge z jego strony?
Parv- po raz kolejny praktycznie -poza pojedynczymi scenkami ją przemilczano (czyżby celowo?)
Danielle- w końcu pokazali ją jako indywidualną jednostkę, a nie jako bierną uczestniczkę
Sandra- robi się z niej coraz bardziej żałosna istota... nawet jej teksty już zabawne nie są
Cortney- biedaczka, o mało co się jej nie pozbyli, ale też przestała być "tą Cortney"
Coach- gdyby od początku skończył z tym Slayeriem i "wiecznie żywymi zasadami, wyrytymi w serach wojowników" to mógłby pozostać dłużej
Jerri - sama chyba już nie wie czego chce, aczkolwiek dobrze, że zwróciła uwagę na S. i C.

Colby- znowu odcinek z jego słabszym udziałem, nic specjalnego
Candice- niech jest dalej taka jaka jest, a po połączeniu niech się reaktywuje
Amanda- też jest jakiś postęp- jeśli by porównać obecny odcinek z tymi początkowymi i również w jej wypadku mam nadzieję, że po połączeniu pokaże na co ją stać
J.T. - zamiast się skumać z laskami to biegał po plaży: "mam immunitet, ojej, haha, hihi..." , wiem, że ma zamiar wykorzystać go po połączeniu dla dobra Herosów ale po co taka jawna, obsceniczna demonstracja, skoro postanowił w tym sezonie być tym złym, samolubnym złoczyńcą?  No ale w zapowiedzi kolejnego odcinka wygląda na to, że zamierza go zużytkować... :]
Rupert- siąść i płakać... nic więcej...

Zapowiedź kolejnego odcinka...? Hm...? Taka intrygująca, ale nie ma co się nakręcać bo przecież często produkcja zapowiadając następny epizod hiperbolizuje go, a potem jak się go ogląda to wychodzi na to, że ludzie się napalili na to czy na tamto a potem nic szczególnego nie pokazują.
Mimo to, interesuje mnie to do czego chce posunąć się J.T. Może w oddaniu mu immunitetu będą chcieli przełamać ich (Villaiansów) przewagę liczebną?

A teraz Rada Plemienia.
Nie sądzicie, że Jeff P. chciał jakoś pomóc Coachowi? Że jakoś tak inaczej z nimi rozmawiał i ewidentnie naprowadzał na eliminację Cortney?  Od razu jak postawił w niekorzystnym świetle Cortney (co nie znaczy, że nie miał racji) i jak zwrócił się do Coacha to można było się domyśleć kto odpadnie jako następny. Jakoś tak wyglądało mi na to, że chciał doprowadzić kogoś do zmiany strony, albo po prostu to tylko moje złudne spostrzeżenia///

A takie moje pytanie: dlaczego pan Russell sam nie poszukuje już hidden immunity idol'u? Przecież w Samoa to za ten czas znalazł by już osiem sztuk... A może szukał tylko nie pokazali...

Rosa

20x08
A mnie sie odcinek podobał. Nareszcie zobaczylismy ze Sandra, Danielle i Courtney tez grają w ta grę.
Sandra naprawde ma cos w sobie, jest słabiutka w konkurencjach, wyszczekana a jednoczęsnie tak potrafi zawsze sie wykrecic że nigdy nie jest na celowniku.
Jeffa dlatego nie lubie że nie jest juz od ilus sezonów obiektywny i próbuje naprowadzić graczy na to aby głosowali tak jak on sobie tego życzy. Nie ma co sie oszukiwać, wszyscy dobrze wiedzą że połączenie jest tuz tuż więc utrzymywanie fizycznych nie ma  w tej chwili większego sensu.
Odpadnięcie Coacha było dobre, milo ze nareszcie nie będą musieli go cały czas pokazywać i może pokaża innych zawodnikow. Dobrze by było gdyby odpadl tez Russel ale na tyle szczęscia to chyba nie moge na razie liczyć :) Szczególnie jak inni chca go obdarowywac immunitetami. Widac jak sam ich nie może znaleźć to "ktoś tam na górze" podpowiada innym że trzeba mu oddac swój.

Niestety do epizodu wkradła się łyżka dziegciu, myslałem że Coach definitywnie wypadł a tu okazuje sie że jednak jest pierwszym jurorem i bedziemy sie z nim męczyc do finału i do jego głosu i ostatniej zapewne natchnionej mowy.  :kreci:


Aaa, scenka miedzy Candice i Amandą to była już w dodatkach do poprzedniego odcinka więc wygląda na to że JT znalazł swoj immunitet nieco wczesniej. Szkoda że nie pokazali najciekawszego momentu czyli samego konca jak Candice mówi do Amandy "I still dont trust you, you skanky little ho" :)

sloneczko107

20x08
odcinek nie podobał mi się w ogóle, nie działo się nic co by w jakikolwiek sposób przyciągnęło moją uwagę, choć nie wreszcie pokazali Danielle która zaczyna grać
RC do przewidzenia, IC tak samo, nic zaskakującego...
pozbycie się Coacha dobra rzecz bo nie trzeba będzie w kółko oglądać 'pogromcy smoków' i słuchać jego mądrości
liczę na to że kolejny odcinek bedzie tak dobry jak zapowiadali, ale cóż nie zdziwię się jak bedzie kolejnym marnym w tym sezonie

Herosi:
Candice - trafne spostrzeżenie, ale tak jak mówi Rosa ten fragment z nią i Amandą był dostępny po ostatnim odcinku, więc żadna nowość
Amanda - cos tam się pokręciła, coś powiedziała w sumie teraz mi jest obojętna
Colby - jakoś nie zwróciłam na niego uwagi w odcinku
Rupert - bez komentarza
JT - zamiast tylko z Candice i Amandą sie tym podzielić i z nimi założyć sojusz to wszystkim się chwali... no zobaczymy jak to chwalenie się wyjdzie, zwłaszcza po zapowiedziach, nie zdziwię się jak odpadnie, a i dobrze

Złoczyńcy
Parvati - epizody w zawodach, tyle, to nie ta sama Parvati z 16...
Jerri - oddała głos na Roba ostatnio i teraz się martwi konsekwencjami... rychło w porę
Sandra - kilka komentarzy, ale dalej jej nie trawię...
Courtney - bardzo ją lubię, i lepiej dla złoczyńcow żeby teraz nastąpiło połączenie
Danielle - wreszcie coś się wokół niej dzieje, postawiła się Russellowi, pokazała że ma swoje zdanie a ślepo słucha jego, ale w ostatecznym rozrachunku i tak zrobiła to co Russell na początku zakładał...
Coach - wcale mi nie szkoda jego odejścia, dobrze że w przyszłym odcinku nie trzeba będzie na niego patrzeć
Russell - szkoda słów na niego

Showmag

Cytat: Fei_Long w Pt, 09 Kwi 2010, 10:21:38
Odcinek lichutki, przewidywalny i nie wywołujący u widza zaskoczenia, obaw czy innych emocji.

Nie?
Dla mnie jeden z lepszych odcinkow poki co. Pozbyto sie Coacha i w koncu ktos utarl nosa Russellowi, jak rowniez
pokazano jaki z niego zadufany buc. Gdyby się tak nie nakręcił na bajki opowiadane przez Sandrę i nie rozdmuchal z tego afery, to inne osoby nie zaglosowalyby na uleglego, podatnego na sugestie i łatwego do zmanipulowania Coacha (lepszy taki Coach u boku niz buntowniczki Courtney i Sandra). Russell od poczatku dzialal destrukcyjnie na plemie i teraz wiele wskazuje na to, ze u*upił je do reszty. Brawa dla Sandry.

bobaas

20x08
Sandra! To jej odcinek. Podziwiam jej grę. Jest marna w zawodach, oprócz układanek :D Pyskuje, nie daje sobie w kasze dmuchać a i tak nawet nikt nie przebąkuje o jej odpadnięciu.
Danielle jest głupia, najpierw sie stawia Russelowi, co jak wiemy moze się źle dla niej skończyć, to na dodatek głosuje jeszcze na odwrót do tego o co starała się wykłócać. Russel zaglosował na Courtney, co zatem spowodowało, ze Danielle zaglosowała na Coacha? Czyzby Parvati miała w tym jakis udział? :hmm:

blowers son

20x08
Jak dla mnie, odcinek bardzo dobry. IC może i była przewidywalna, ale RC już nie, wszystko rozstrzygnęło się przecież po ostatniej próbie Amandy.

Heroes: sytuacja w ich obozie, nijaka, nic się tam nie dzieje, oni chyba całe dnie noszą te swoje patyki do ogniska, zbierają ślimaki i nic poza tym.

Amanda – jej beznadziejny wyraz twarzy z każdym odcinkiem mnie coraz bardziej przeraża, a dziś osiągnęła apogeum! W rozmowie z Candice, mój boże...
Candice – widać było, że nie jest uszczęśliwiona tym, że JT paraduje z HII, gdyby to ona pierwsza do niego podbiegła, pewien jestem, że założyliby jakiś sekretny sojusz.
JT – głupek, idiota. I jeszcze chce dać ten immunitet Russellowi.. no lol. Znalazł go już  poprzednim odcinku' a na RC dał znak Russellowi, żeby się tam trzymał w tym obozie, najgorszą rzeczą jaką może zrobić, to związać plemię Herosów z jego osobą, wtedy poleci wszystkie 5 głów, choćby nie wiem co. A jak nam pokazano w zapowiedzi, tak też się zapewne stanie.
Colby – dziś go nie było, raz sobie tylko prutnął ustami...
Rupert – jego pobyt tam naprawdę mija się z celem.

Villains: przykre plemię, mogliby pomyśleć choć przez chwilę, wywalić Russella żeby już się nim nie męczyć, 2 sezony pod kolej gdzie połowa każdego odcinka należy do niego – mam go już serdecznie dosyć. Lecz poleciała głowa Coacha, chwała im za to, on też mnie dobija, swoją głupotą.

Russell – jw.
Coach – jw.
Sandra – brawo kochana, uratowałaś siebie, Courtney, cały sezon, i mam nadzieję plemię Herosów. Oby tylko relacje JT – Russell – nie pokrzyżowały tych niecnych planów.
Courtney – ja bym się na jej miejscu bardziej odszczekał Jeffowi, jest za bardzo stronniczy. Ja ją widzę z Sandrą i Candice w F3.
Danielle – wreszcie zobaczyłem, że ona tam jest. Mądrą rzeczą, którą mogła zrobić, byłoby podejście Russella, już miałem na to nadzieję jak pokazali ją z C. i S. a następnie przerwali – i poszli na TC. Nie zrobiła tego ale i tak zagłosowała inaczej niż Russell, razem z Parv, oby było z tego coś więcej niż tylko jednorazowa zagrywka.
Parvati: nie widzę jej tam wciąż
Jerri: ona nie ma osobowości w ogóle, przestaję czerpać jakąkolwiek przyjemność z oglądania jej na ekranie, o ile kiedykolwiek ją miałem.

Najprawdopodobniej będzie merge, JT skuma się z R. i będzie ciekawie, niekoniecznie przyjemnie, oglądając jego zakochaną w sobie osobę aż do końca z JT, który wiadomo, że nie wygra po raz kolejny, nie z tymi sędziami.
Go, go Sandra!

wookash94

20x08
Marnie. Jedyny plus jest taki, że nie ma już Coacha. Największa porażka odcinka to dla mnie Jeff Probst, który z całej siły atakował Courtney na TC, żeby tylko jego ulubieniec Coach nie odpadł. Naprawdę trzeba zmienić prowadzącego.
Nareszcie dopuszczono do głosu Danielle. Ma u mnie plus, bo sprzeciwiła się Russellowi. Ale znając Survivor pokazano ją i jej kłotnie z Russellem tylko dlatego, że wyleci krótko po połączeniu. No i wróciła stara Sandra z Pearl Islands :zabek: .
Russell jest już nie do oglądania, już nie mogę na niego patrzeć. Ale jak wiadomo dostanie jeszcze HII od JT i zrobi jeszcze jakieś 'niezapomniane' ruchy. Oczywiście produkcja w ogóle się do niczego nie miesza...

Mam nadzieję, że wygra Candice, bo tylko ona na to zasługuje.

kokosanka

ale oni sa załosni...jak ja ich nie znosze :sciana:

[https://twitter.com/tysonapostol]


co ciekawe jeff probst na swoim twitterze sledził tylko Coacha ze wszystkich uczestników ehehehe :devil: ale teraz widze,ze go skasował :yeah: