Epizod 03 - That Girl is Like a Virus

Zaczęty przez sloneczko107, Pt, 26 Lut 2010, 12:18:47

sloneczko107

20x03
pierwsze co mi się nasuwa po obejrzeniu to witam irytującego Coacha... niczym feniks z popiołu wrócił ten wkurzający facet z 18...
no i Russell... ja nie wiem już co o nim myśleć... przez pierwsze 2 odcinki prawie nic złego nie robił poza starą strategią 'kobiety wokół niego', a tu numer z maczetą... wprawdzie to raczej nie rozwaliło życia w plemieniu tak jak wylanie wody w 19 ale ileż można szkodzić własnemu plemieniu...
brakuje mi 2 konkurencji w czasie odcinka, a ta byla z góry skazana na porażkę Villanów, bo choćby nie wiem co zrobili to Herosi są silniejsi w takich zadaniach
ogólnie odcinek dalej słaby jak dla mnie, odpadnięcie Randego jakoś mną nie wstrząsnęła, w sumie poza Courtney był on najsłabszy w Villanach
ale za to zapowiedz kolejnego odcinka jest ciekawa, czyli jednak HII bedzie w grze a Herosi się pozabijają żeby go znaleść, wiadomo kto go w Villanach będzie miał...

małe podsumowanie po tym odcinku:
Herosi
Candice - można było ją nie doceniać, ale ona wie co robi i wie że strategi i sojusze pozwolą jej się utrzymać jak najdłuzej w grze
Cirie - wypaliła się dla mnie, fakt faktem lubię ją, ale 3 sezon z jej udziałem jest trochę nudnawy, no i uwierzyła JT...
Amanda - w tym odcinku jej obecność jest zerowa, więc na plus dla niej
JT - co za krętacz, witać że do 18 się zmienił, ale i tak dalej go nie znoszę
Colby - prawie zero czasu w odcinku, ale i tak go lubię
Tom - pora spojrzeć prawdzie w oczy i nauczyć się że Survivor teraz a za jego czasów to dwie różne rzeczy
Rupert - mam do niego awersję od jego edycji i więc do moich ulubieńcow nie należy
James - dokładnie tak jak Courtney mówiła jest w niewłaściwym plemieniu i mam nadzieję że daleko nie zajdzie

Villani
Parvati - podpadła mi 'soujeszem' z Russellem, ale mimo to ja wciąż ją lubię :)
Jerri - lubię ją choć chciała się pozbyć Parvati
Courtney - jedyna jej obecność w tym odcinku to świetny tekst dotyczący Jamesa
Sandra - nie lubię jej i raczej nie polubię
Danielle - a kto to? w ogóle jej nie było tylko w urywkach jako tło
Rob - raczej niczym się nie wykazywał w tym odciknu, poza tym że to koło niego skupiło się zbiorowisko ludzi gdy trzeba było zastanowić się nad tym kogo wywalić
Randy - jakoś nie mam o nim zdania, wcale mi go nie brak
Tyson - wow, dostał jedną wypowiedz i tyle z jego strony
Coach - powrót irytującego wariata z 18... oby szybko go wywalili bo mam dośc oglądania go
Russell - za dużo go w odcinku, nie lubię go i tyle i teksty o królu... powtarza się!

Fei_Long

20x03
Dla  mnie również słaby odcinek, dobrze, że Randy odpadł- nie zasługiwał na dalszy pobyt (zasługiwać? pojęcie względne).

Strasznie się cieszę, że powraca ukryty immunitet, szykuje się świetna zabawa ale się zbytnio nie nakręcam, bo w poprzednim odcinku tak wykreowali postać Jamesa, że myślałem że w 3e ich pozabija, a tutaj prosze...Nic strasznego....

Gestu Coacha wobec Jeffa nie będę komentował, mówi sam za siebie. Brak rozdzielenia konkurencji o nagrodę i immunitet coraz bardziej mi daje się we znaki... Russel? Nie wiem już jak to traktować... Zobaczymy co ciekawego wykombinuje w dalszej grze...

slawek

20x03

Jak dla mnie odcinek dobry, a zawody  :yeah:
Z całej tej zapowiedzi w zeszłym tygodniu, że to wokół Jamesa będzie się kręcił odcinek aby Courtney podtrzymała napięcie, że powiedziała James'owi że znalazł się w złym plemieniu, jednak Ona dłużej z Nim spędzała czas to może coś powiedzieć.

Tydzień temu szokiem było odejście Steph ale dzisiaj to nawet dobrze że Randy odpadł bo tego nie trawiłem już w Gabonie i miło było pownownie ujrzeć tą minkę :) Nawet Tyson dzisiaj przemówił

Minus brak czołówki hehe
Sławek

Grotherd

20x03

Po odcinku aż chce się powiedzieć jedno zdanie...

99% Bohaterów to totalni idioci! To, jak zachowywali się w wyzwaniu... o mój Boże, po prostu brak komentarza, to wyglądało jak jakieś święto prehistorycznych tubylców. James, Rupert, COLBY, no po prostu totalna masakra.  :ubaw: Niektórzy Złoczyńcy również kulturą nie grzeszą, ot, chociażby Coach.

Przez to wyzwanie odcinek mi się nie podobał. Wszyscy ludzie, którzy tam są powoli zaczynają mnie dobijać, Parvati i Russell zdecydowanie stają się faworytami z plemienia Złoczyńców (jako jedyni wnoszą trochę strategii do programu), Candice również bardzo dobrze się spisuje.

Poza tym jest strasznie dużo osób, wręcz za dużo, mogliby w następnym odcinku zrobić twist, by dwie drużyny poszły na Radę Plemienia. Albo jeszcze lepszy byłby twist: "James, Rupert - odpadacie z gry"  :yeah:




Meeg

20x03
Odcinek słaby, tak samo jak drugi. Po niezłym początku sezon układa się totalnie nie po mojej myśli, a szkoda. To zadanie zawsze bardzo lubiłam, ale tym razem potoczyło się beznadziejnie. Może villainy jako grupa mają szanse na wygraną, ale w pojedynkach 1:1 herosi są dużo mocniejsi. Wkurza mnie to, że pokazują głównie Russella, Parv i Coacha, a o reszcie zapominają.
Krótkie podsumowanie.

Herosi
Candice - bardzo podoba mi się jej gra w tym sezonie, strasznie ją polubiłam, mam nadzieję, że zajdzie daleko.
Cirie - nie za wiele było jej w tym odcinku, a szkoda.
Amanda - pamiętam tylko, że wygrała z Danielle w konkurencji, nudna jak zawsze.
JT - jest lepiej niż w Tocantins, bo coś kombinuje, ale i tak mi strasznie działa na nerwy.
Colby - chyba w ogóle go nie było.
Tom - też niewiele o nim zapamiętałam.
Rupert - dostaje bardzo mało czasu  :yeah:
James - również się zgadzam z Courtney, powinni go dać do Villainów ;p

Villani
Parv - sama nie wiem co myśleć. w 13 mnie niesamowicie irytowała, w 16 się poprawiła, a tutaj ten jej sojusz z Russellem. no nie wiem, zobaczymy.
Jerri - coraz bardziej ją lubię, dalej jedna z moich faworytek :D
Courtney - zdecydowanie jest jej za mało !
Sandra - nie istnieje dla mnie
Danielle - jw, tylko w tym przypadku trochę szkoda, bo zawsze ją lubiłam
Rob - on tylko utwierdza mnie w tym jak świetnym jest zawodnikiem i zasługuje na miejsce w tej najlepszej 20 wszech czasów :)
Randy - w Gabonie był świetny, tutaj niczym się nie wykazał, ale i tak szkoda, że odpadł
Tyson - w ogóle go nie ma nad czym niesamowicie ubolewam, bo go zawsze uwielbiałam :P
Coach - już go lubiłam, ale tym gestem do Jeffa mnie zniechęcił do siebie. trochę za dużo go pokazują.
Russell - mam go dość. dobrze, że go nie będzie w S21, bo chyba bym szału dostała (chociaż tak swoją drogą to czytałam jakieś ploty, że ma być z jakiejś edycji TAR... :P).

Generalnie na razie sezon słaby, liczę że się jeszcze rozkręci.

sloneczko107

nie tylko my uważamy że odcinki są coraz słabsze, oglądalnośc każdego spada na łeb na szyje i o ile pierwszy ogladało 14 mln, tak 2 i 3 nieco ponad 11 mln...

vinz1986

20x03
Jak dla mnie kolejny dobry odcinek ,tylko to co mnie denerwuje to to ze nie ma dwoch konkurencji w jednym odcinku, konkurencja za to byla konkretna no i herosi zniszczyli zloczyncow co raczej kazdy przewidzial,Randiego nie bedzie mi szkoda zbytnio za nim nie przepadalem ,taki wnerwiajacy dziad

Liczu

20x03
Odcinek świetny zabawny i zaskakujący.
Villansi żądzą mimo tego że oberwali na IC/RC to ich chcę oglądać, zawsze coś się dzieje słychać niebanalne komentarze albo przekomiczne rozmowy jak Coach i Rob pouczają Russella.
Oby więcej takich odcinków.

Co do oglądalności jest świetna mimo konkurencji w postaci igrzysk i American Idol survivor poradził sobie bardzo dobrze, Survivor dalej jest emitowany odnosi dobre wyniki kiedy większość seriali i programów nie jest emitowana w obawie przed igrzyskami.

kokosanka


Najbardziej mi sie podobało wyzwanie 8-0 dla bohaterów :D
Najlepsze jak James wepchnał Randy'ego :devil:

Sylvia2307

20x01,02,03

01
Póki co pierwszy odcinek był dla mnie najlepszy ;] Dwie konkurencje, dwa różne wyzwania, a w pierwszym z nich już dwie kontuzje - wybity bark i złamany palec ;] Sanda pokazała trochę swojej złoczynności w odpięciu stanika Sugar i tu o dziwo ona i tak dobiegła z workiem zdobywając punkt :D Druga konkurencja ogromna przewaga Herosów a tu układanka i lipa... świetnie poradził sobie za to Rob w Villains'ach. Ogólnie cieszę się, że to Sugar odpadła mimo tego, że pod koniec jej sezonu polubiłam ją, tu bardzo mnie zdenerwowała swoim zachowaniem, zwłaszcza w nocy, kiedy to chodziła cały czas za Colbym.

02
Jaka ulga po obejrzeniu, że Robowi nic nie jest ;] bardzo się wystraszyłam po zwiastunie, że będzie musiał zrezygnować z gry, ale na szczęście pozostał ;) W ogóle wkurza mnie, że jest tylko jedna konkurencja, oby wkrótce się to zmieniło. Tutaj również Rob poprowadził swoje plemię do zwycięstwa i brawa dla niego ;] Gdyby ni on z Łotrami mogłoby być krucho. Bohaterowie po raz kolejny nie wykorzystali swojej przewagi, pojawiły się kolejne kłótnie. Wiem, wiem wielu z was uważa, że James był chamski dla Stephanie, ale gdyby nie to, że wiecznie robiła problem, zamiast słuchać JT to mogliby wygrać. Powiem szczerze, że w czasie rady bardzo bałam się o Amandę, ponieważ bardzo ją lubię i kompletnie nie rozumiem, dlaczego Tom, Stephanie czy Colby uważają za najsłabszą z kobiet? Może ktoś mi to wyjaśnić? :D Także jestem raczej zadowolona, że to Steph odpadła.

03
I tak o to dochodzimy do najaktualniejszego odcinka. Znowu tylko jedna konkurencja ;/ czy to zamierza się zmienić? W zapowiedziach myślałam, że James zachował się gorzej niż to faktycznie się okazało. Sądzę, że plemię Villains wykorzystuje to, że łatwo go zdenerwować. Uwaga Courtney co do jego złego przydzielenia całkiem trafna, ale zależy pod względem, którego sezonu na to spojrzeć, Chiny popieram naszą chudą blondynę, Mikronezja - nie zgadzam się z nią ;] Co do walki chyba nic pisać nie muszę - wygrana Bohaterów była przewidywalna. Gest Coacha? Pozostawię to bez komentarza... Dobrze mu Jeff odpowiedział ;]
Ogólnie nie czaję Russela, schowanie maczety raczej plemieniu nie pomoże w wygrywaniu kolejnych konkurencji, jeżeli będę chodzić np. głodni.
TC nic nowego, to, że odpadnie Randy a nie Parv było raczej do przewidzenia, po co na początku pozbywać się lepszych graczy i osłabiać plemię? A, że za Randym nie przepadałam, to jakoś mnie to zbytnio nie poruszyło ;)

Moje odczucia co do graczy, którzy zostali:
Herose
Amanda - moja faworytka, zawodniczka którą lubię już od Chin. W tym sezonie póki co się nie wykazała.
Candice - z poprzedniego sezonu średnio ją kojarzę, jednak tutaj widać, że zamierza grać
Cirie - jak zawsze myśli o strategii, ciekawa jestem jak wpłynie Mikronezja na jej relację z Amandą, a co nie co już było wspomniane o tym
Colby - nie kojarzę go z wcześniejszych edycji a i tu ma mało "sam na sam z kamerą". Cieszy mnie, że nie uległ Sugar
James - no cóż w Chinach nie lubiłam go, w Mikronezji polubiłam a tutaj sama nie wiem... mam wrażenie, że nie do końca wie co robi...
JT - nie przepadam za gościem, gubi się już w tych swoich sojuszach, mam nadzieję, że za długo go oglądać nie będziemy
Rupet - cóż, tu jest mi zupełnie obojętny, nie wykazuje się jakoś, to już nie ten sam Rupert co na Wyspach Perłowych, gdzie był świetnym piratem ;]
Tom - nic o nim nie wiem, oprócz tego, że wygrał już miliona.

Villains
Coach - za gościem nie przepadam, śmieszą mnie jego historię i ten Pogromca Smoków <lol2> po pierwszych dwóch odcinkach pomyślałam, że może coś się zmienił, ale w trzecim znów to samo... zobaczymy jak będzie dalej. Rozbawiło mnie w pierwszym odcinku jak rozmawiał z Robem i Russelem chyba o Jerri :D
Courtney - fajna osobowość jednak mało jej tu :(
Daniell - póki co nie za wiele o niej wiem
Jerri - dobrze, że udała się za Robem i sprowadziła później pomoc; Jej romans z Coachem mogłoby być ciekawie słysząc o jej charakterze ;p
Parvati - no cóż Parv to Parv wiecznie uśmiechnięta ;) mam nadzieję, że długo zagrzeje tutaj miejsce
Rob - bardzo lubię tego człowieka i na prawdę się wystraszyłam widząc zapowiedź drugiego odcinka, że będzie musiał zrezygnować a szkoda by było. Patrząc na pozostałych uczestników gry, to wydaje mi się, że tylko on wyniósł jakiekolwiek doświadczenia z poprzednich swoich udziałów w tym programie. Myśli logicznie i strategicznie ;] mam nadzieję, że będziemy długo go oglądać
Russel - nie widziałam go w 19 sezonie, ale tu już po zaledwie pierwszym odcinku zaczął mnie denerwować. Liczne rozmowy sam na sam z kamerą są nudne i denerwujące. Facet ciągle powtarza, że Rob myśli, że tu rządzi, Coach myśli, że tu rządzi, a to przecież on tu rządzi - Russel król Samoa blee :vomit:
Sandra - lubię ją, jak zawsze nie bardzo potrafi trzymać język za zębami (choćby 3e) ale za jej pyskatość właśnie ją lubię ;] (tak w nawiasie fajną ma teraz fryzurkę;))
Tyson - póki co nic go nie widać, halo? czy on jest na tej wyspie?

No to chyba na tyle, tak wiem, długo...

Showmag

Cytat: Sylvia2307 w Nd, 28 Lut 2010, 15:44:10
W zapowiedziach myślałam, że James zachował się gorzej niż to faktycznie się okazało. Gest Coacha? Pozostawię to bez komentarza... Dobrze mu Jeff odpowiedział ;]

Fizyczny i werbalny atak wobec Rungy'ego jest OK (albo: "nie taki zly jak to sie mialo okazac"), ale pokazanie palca Jeffowi już jest be?

Jeden z drugim ciepią na wyraźny przerost ego.

Sylvia2307

Chyba źle się zrozumieliśmy, chodziło mi o to, że James bardziej wybuchnął albo doszło do rękoczynów. A skończyło się tylko na słowach, które są z zaciętej płyty Jamesa.

Showmag

Na slowach bynajmniej się nie skonczylo, bo James najpierw zwracał się do Rundy'ego lekceważąco, a gdy ten leżał już w błocie, James z impetem walnął go workiem. Komentarz Courtney nie wzial się z niczego.

Sylvia2307

No i napisałam, że się z nią zgadzam jeżeli chodzi o sezon Chiny, w Mikronezji on był raczej tym dobrym ;] A przydzieleni wszyscy byli jeszcze przed tymi konkurencjami ;)

sloneczko107

nie wiem czy ktoś z was ogląda filmiki na youtubie na profilu CBS
https://youtube.com/watch?v=WC8XBe6SfPY
okazało sie że Randego oskarżyli o pozbycie się maczety   :ubaw: