Survivor 18: Tocantins, The Brazilian Highlands

Zaczęty przez slawek, Nd, 19 Paź 2008, 16:00:35

Thorvald

18x12
Jeny, ten odcinek był nudny  :plask: Wyleciała Debbie :( A przecież mogła wygrać immunitet, wystarczyło się pospieszyć przy liczeniu... Pociesza mnie to, że Stephen i JT mają przeciwko sobie już na bank 3 (jeśli nie 4, bo nie wiem, co odczuwa Sierra) członków jury - tak więc wszystko będzie zależeć od finałowej walki o nietykalność... Jeśli będzie finał JT, Stephen to wygra JT... Wydaje mi się, że Stephen już jest na straconej pozycji i wygrać może jedynie z Coachem, chociaż i tak w to wątpię ;] Jeśli Erinn lub Taj dostaną się do finału z JT lub Stephem, to na bank jedna z kobiet wygra

Erinn, trzymam nadal za ciebie kciuki - pokaż debilom gdzie ich miejsce :D

Meeg

18x13
Dopiero kiedy Coach wyleciał zrozumiałam, że nie mogłam się doczekać tego momentu. Cudowne uczucie. Był zbyt pewny siebie i arogancki. Przez jakiś czas go nawet lubiłam, ale dzisiaj jak zrobił z siebie ofiarę po Reward Challenge i przed Immunity... Tym samym straciłam resztki sympatii do niego. Irytujacy, wkurzający, łatwowierny. Kolejny blindside. Genialnie!
A teraz co do reszty odcinka - nudny jak zresztą ostatnio wszystkie. Chociaż ucieszyłam się jak Erinn nagadała Coachowi. Pokazała mu gdzie jego miejsce. Bardzo się cieszę, że Stephen ocalił Erinn, która NIE WIEM JAKIM CUDEM doszła do F4 !!!! Od początku była outsiderem. Ale to chyba było jej kluczem do sukcesu.
Zadania mi się w tym odcinku nie podobały, przeważał JT i wiadomo było, że na nagrodę weźmie Stephena. Także odcinek przewidywalny, w zasadzie oprócz konfliktu Erinn i Coacha nic się nie działo. Jedyne emocje przy TC. I jak się Sierra cieszyła!
Za kilka dni czeka nas finał - miejmy nadzieję wreszcie z emocjami (może wywalą JT jak nie wygra immunitetu?) i zasłużonym zwycięzcą (czyt. Stephen/Erinn).
To tyle. Mam nadzieję, ze ostatni odcinek sezonu, który na początku był świetny, a później marny podniesie moją opinię z niezłego na dobry ;).

Tkk_Bolly

18x13
I jak przewidzieliśmy wyleciał Coach. Jeden z gorszych uczestników w historii całego programu i w czołówce najbardziej łatwowiernych. Nie mogłem na niego patrzec pod koniec

Również liczę na finał Stephen / Erinn nadal. Oby tylko nie było tam JT, bo na to nie zasługuje. Ale mi blindside'y w tej edycji . Poprostu Jalapao nie mówiła Timbirze w jakiej kolejności ją będą wyrzynac. Za takie blindside'y to ja dziękuje. Jednak jeden z gorszych sezonów, ale jak pisałem ciekawe charaktery.

wookash94

18x13
Kiedyś myślałem, że Chet był największą i najżałośniejszą ofiarą w historii programu - myliłem się. Coach to szczyt wszystkiego, szczyt arogancji, szczyt łatwowierności, szczyt wszystkiego co najgorsze. A Immunity Challenge musiałem oglądać w pobliżu wiadra, bo w każdej chwili mogłem niespodziewanie zwymiotować (powiedzmy :P ). Jakie szczęście, że odpadł! Dziwię się, że to tego doszło, bo myślałem, że będzie mnie wkurzał do końca życia. Ale przed nami jeszcze All-Starsy (przynajmniej tak myślę)...
Ogólnie odcinek słaby. Blindside kiepski. Jeśli to ma być najlepszy sezon, to jestem zawiedziony. Jedyny ciekawy moment w tej edycji to wywalenie Tysona.
Moja sympatia do Erinn jest już na maksymalnym poziomie. Taj również bardzo lubię. Obie wspaniale pokazywały jak nienawidzą Coacha. Zresztą jury też.
A finał będzie wyglądał następująco:
4th - Erinn
3rd - Taj
I finał z JT i Stephenem. Pewnie wygra JT, ale Stephen też ma spore szanse. Oby to był Stephen.

slawek

18x13

Dzięki  :prosi: wreszcie wyleciał Coach. Przecież pajaca dzisiaj z siebie takiego zrobił, matko jakby jeden był na Exile Island i to on najgorzej tam miał. Ludu pański aż klasnąłem jak się okazało że to ten "pogromca smoków"  :buzz:  poleciał, po obozie chodził bez kija a tutaj jak schodził po ścieżce to musiał się podpierać :)

Ja to już nie wiem kto by to wygrał ale też trzymam kciuki za Stephena i Erinn, może Erinn pójdzie w ślady Jenny z Amazon i pokaże im na końcu na co ją stać :)

Byle do poniedziałku.
Sławek

Meeg

Myślę, że mogę to umieścić, bo to nie jest spoiler tylko zapowiedź finału ;).
"I Trust You But I Trust Me More" - After one shocking vote, a seed of doubt is planted by a carefully constructed lie that, after the second vote, leaves the final two turning on each other at the final Tribal Council, on a special two-hour season finale followed by a one-hour live reunion show of SURVIVOR: TOCANTINS - THE BRAZILIAN HIGHLANDS, Sunday, May 17 (8:00-11:00 PM, ET/PT) on the CBS Television Network."

Według tego wydaje mi się, że będzie to wyglądało tak:
F4 - JT (to byłby ten 'shocking vote', chociaż ktokolwiek oprócz Erinn odpadnie w F4 to będzie szok, poza tym wydaje mi się, że Stephen zmądrzeje i zrozumie, że z JT nigdy nie wygra w finale)
F3 - Erinn (ze względu na to, że final 2 ma się zwrócić przeciwko sobie, a Erinn nie była blisko ani z Taj ani ze Stephenem)
F2 - Stephen
F1 - Taj (która ma większe szanse na wygraną niż Stephen)

Nie do końca byłabym zadowolona z takiego obrotu spraw, ale nie wygrałby JT, Erinn zajęłaby 3 miejsce (nie wiadomo w ogóle jak to się stało?), w finale byłby Stephen, a Taj w roli zwycięzcy bym przebolała, mimo że nie do końca na to zasługuje (jeden podrobiony immunitet to nie wszystko, a szkoda, że nie chciała być dalej strategiem, może by wprowadziła trochę życia do tego sezonu).
To takie moje przypuszczenia na podstawie zapowiedzi ;).
Ale cóż, zobaczymy już jutro. (jeśli Erinn wygra - co jest teoretycznie niemożliwe - to chyba umrę z radości :P)

Tkk_Bolly

A kiedy kolejny odcinek, w poniedziałek? Tzn my możemy ściągac we wtorek :hmm:

wookash94

Cytat: Meeg w Nd, 17 Maj 2009, 09:53:01
special two-hour season finale followed by a one-hour live reunion show of SURVIVOR: TOCANTINS - THE BRAZILIAN HIGHLANDS, Sunday, May 17 (8:00-11:00 PM, ET/PT) on the CBS Television Network."
Jutro można ściągać.

Ja mam nie za duże oczekiwania i chcę tylko żeby JT nie dostał się do finału. Jeśli tak się stanie to będę zadowolony. A finał z Taj i Erinn byłby szczytem moich marzeń w tej chwili. Aha, dzięki Meeg za ciekawą zapowiedź. Oby ten sezon nas jeszcze zaskoczył...

bobaas

18X13
No wreszcie poleciał Coach  :ubaw: Miałem go dość po drugim odcinku. Kogoś takiego to jeszcze nie było :D Był tak irytujący, ze głowa mała. Uważa się za Bóg wie kogo, a głupi jak but. Do końca myślał, ze ma grę niemal w garści a po odpadnięciu Tysona było pewne, ze poleci szybciej niż myśli :sciana:. Teraz tylko czas na JT! :devil: Jak on wygra to nie wiem. Pozostałą trójkę "przeboleje" :)

Thorvald

18x13

Dobra, może jestem spóźniony, ale jakoś udało mi się nie przeczytać waszych komentarzy odnośnie ostatniego odcinka xP Jeny, jaki jestem szczęśliwy, że wyleciał Coach... W pewnym momencie go nawet polubiłem (jaka szydera :lol: ), ale po tym, jak zrobił z siebie ofiarę mam dość... Najlepsi byli Brendan i Sierra jak "zasnęli" na jego wykładzie na TC xD Debbie chyba też do najbardziej zainteresowanych nie należała :lol:

Mam nadzieję, że uda mi się obejrzeć ostatni odcinek jak najwcześniej :D

Tkk_Bolly

18x14
Taj na 4., Erinn na 3. :nie!: Nie chce mi się dalej oglądac. Finałową radę obejże sobie w piątek od razu z reunion, bedzie motywacja przynajmniej.

Ale w sumie spodziewałem się, że tak będzie. Stephen mógł się pozbyc tego frajera JT dużo wcześniej.
A ostatnia rada pewnie będzie wyglądała w uproszczeniu"jaki ten Stephen niedobry, a JT dobry" Cała gromada nie umiała grac gry, więc pewnie nie bedzie wiedziała, ze zwycięstwo nalezy się lepszemu graczu czyli Stephen'owi

Showmag

USA: James "J.T." Thomas zwycięzcą "Survivor 18"
Wczoraj w USA zakończyła się emisja osiemnastej edycji reality show "Survivor".

Więcej: https://showmag.info/2009/05/18/usa-james-jt-thomas-zwyciezca-survivor-18/

* * *

Kiepski finał kiepskiego sezonu. Nie rozpisywałem się na temat tej edycji, bo już samo oglądanie uwazalem za stratę czasu: tym bardziej szkoda było go dodatkowo tracić na komentowanie.
A opinię na temat tego sezonu i postaci w nim występujących mam mało subtelną i wygląda ona następująco: :haft:
Tyle ode mnie.

Tkk_Bolly

Szkoda, że się dowiedziałem o wynikach akurat ze strony. Szkoda, też, że taki zwycięzca, wogóle na to nie zasługiwał. To Reunion też już było w niedziele :hmm:

Showmag

No cóż... Akurat na stronę główną i forum nie ma co wchodzić, kiedy są takie dni jak finał sezonu "Survivor" czy "TAR". Spoilerów nie da się uniknąć. Choć naturalnie przykro, że w ten sposob się dowiedziałeś :(

Programy "Reunion" zawsze nadawane są w niedziele, zaraz po finałowym odcinku.

Na "pocieszenie" powiem Ci, że ja o wynikach dowiedziałem się za sprawą troskliwego użytkownika serwisu, ktory... wysłał wiadomość z tą nowinką poprzez formularz kontaktowy na stronie głównej. Mail zawierał prośbę, aby poinformować o tym czytelników Reality-TV.pl...
Czy muszę nadmieniać, że wieści o finałach "Survivor" umieszczane są na łamach witryny już od czasu 8. edycji, czyli od 5 lat?
Ach, ta troska :]

A finał zepsuty. Choć - prawdę mowiąc - kadra w tej edycji była tak kiepska, przy tak marnym rozwoju akcji, że i tak nie było zbytnio co psuć...

Meeg

18x14
Finał zdecydowanie pociągnął ten sezon na dno.
Najdziwniejsze jest to, że z odcinka na odcinek było coraz to gorzej z tą edycją.
Od połączenia po wywaleniu Tysona w zasadzie nic się nie działo i wszyscy z Timbiry cały czas odpadali.
Jestem pełna podziwu tylko dla jednego zawodnika tej edycji - Erinn, która przetrwała tak daleko, a zawsze była outsiderem nawet w finale. Naprawdę nie wiem jak ona to zrobiła.
Co do zwycięzcy - według mnie w ogóle niezasłużenie wygrał. Wcale nie był taki cudownym i wspaniałym graczem jak Amerykanie uważają (jeszcze chłop się poryczał jak wygrał...). Stephen dużo bardziej zasłużył na miano Sole Survivor i szkoda, że to on nie wygrał (i jeszcze nie dostał żadnego głosu !). Najwyraźniej zawodnicy w tej edycji byli na tyle głupi, że nie potrafili dostrzec kto był lepszym graczem :].
Co do samego finału - emocje były dwa razy - gdy Taj odpadała (jak dla mnie najlepszy blindside edycji, bo nie wyleciał ktoś z Timbiry  :plask: ...) i jak Erinn była bliska zdobycia immunitetu (a tak swoją drogą... czemu za nią tak wszyscy nie przepadali?).
Podsumowując edycję - zapowiadała się świetnie, ale im dalej to było tym gorzej. Z tej edycji pragnę zapamiętać 3 osoby - Tysona (którego mimo wszystko uwielbiam :D), Erinn i Stephena. Z pamięci wyrzucam natomiast wszystko co dotyczyło Sierry i Coacha - dwóch zawodników, których najbardziej nie cierpiałam w tym sezonie (aj, przepraszam. mój błąd. jakże bym mogła zapomnieć o naszym cudownym zwycięzcy JT).
Mam nadzieję, że w następnej edycji także będą ciekawe osobowości tak jak tutaj, ale będą to ludzie, którzy POTRAFIĄ grać, a nie tylko SĄ w tej grze.
To tyle ode mnie.
Zawiedziona tą edycją jestem potwornie.