Menu główne

Idol 4

Zaczęty przez Showmag, Nd, 24 Paź 2004, 15:48:19

Showmag

Piotr Lato i muzyka
Niedziela, 27 marca 2005, godzina 00:14

Piotr Lato ma 25 lat, pochodzi z Konstancina koło Warszawy. Stał się znany w całej Polsce po wzięciu udziału w pierwszej edycji programu "Big Brother". W uznaniu talentu otrzymał gitarę od legendarnego polskiego muzyka Zbigniewa Hołdysa. Na castingu zaspiewał "New York State Of Mind" Billy Joela. Piotr kocha muzykę, ludzi, jedzenie i siły natury. Jest zodiakalną Panną, swoje pierwsze kroki w swiecie muzyki postawił prawdopodobnie w łonie mamy, przysłuc**jąc się jej spiewom, jak również dwiękom swiata, dochodzących z zewnątrz. Od pierwszych lat z niecierpliwoscią czekał na telewizyjne koncerty Lady Pank i Abby, Julio Iglesiasa oraz Demisa Russosa. Spiewanie przepowiedziała mu prababka, gdy miał 3 latka i intonował z nią piesni żołnierskie. W wieku 6 lat odegrał na przypadkowo znalezionym instrumencie klawiszowym melodię z bajki dla dzieci "HE-MAN", co skłoniło zszokowanych rodziców do posłania go na lekcje gry na pianinie, przerwane drastycznie po kilku latach, gdy całą rodzina wyjechali do Niemiec. Od czasów berlińskich talent muzyczny Piotra objawiał się wyłącznie wzmożonym wsłuchiwaniem się w muzyczne dokonania artystów różnych masci. Pod koniec liceum wraz z kolegami założył zespół muzyczno-taneczny Left Brain, który zasłynął jednym koncertem licealnym, podczas którego zespół zaprezentował się publicznosci w damskich ciuszkach. Był to również ich ostatni wspólny występ, przerwany dodatkowo przez grono nauczycielskie. Udział w programie "Big Brother" teleportował go na okres około dwóch lat na inną planetę, na której ludzie powariowali, przynajmniej niektórzy. Spotkanie ze Zbigniewem Hołdysem z kolei teleportowało go do studia nagraniowego, gdzie po raz pierwszy w życiu wydobył z siebie głos, w celu... spiewania. Próba ta zakończyła się powodzeniem o tyle, iż Piotr zaczął testować swoje gardło... Po dłuższym czasie nadszedł moment, gdy wykrzyczał z siebie dosłownie strach, tremę, niesmiałosć i inne blokady psychiczne. Wkrótce okazało się, że spiewanie mu... wychodzi. Od tego momentu wsłuc**je się sam w swoje dokonania i koryguje swoje błędy w miarę możliwosci. Z czasem za zaoszczędzone pieniążki "wprowadził się" do studia nagraniowego i wraz z powstałym zespołem nagrał singiel z trzema piosenkami. Powstał teledysk oraz plan wyruszenia w Polskę z trasą radiową promującą piosenkę "Daleko stąd". Kolejne zaoszczędzone pieniążki przeobraziły się w premierę singla w Warszawskim klubie Paparazzi, armię wizytówek, zaproszeń, plakatów, benzynę i noclegi. Trasa radiowa stała się faktem, 64 lokalne rozgłosnie wspierały autora zapraszając go na rozmowy i emisje singla. Wspaniała przygoda skończyła się poprzez brak materiału na płytę długogrającą oraz rozpad zespołu, który zdążył zagrać cztery szalone koncerty, w tym trzy jednego dnia na Wielkiej Orkiestrze Swiątecznej Pomocy oraz jeden w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach. Kolejny okres życia Piotra to studia, praca i prawie zupełnie normalne życie. Cały czas pracuje w domu nad piosenkami, nie zanika w nim wiara w muzykę i w swoje w niej miejsce. Jesienią 2004 roku, Piotr decyduje się na udział w czwartej edycji "Idola". Po przejsciu castingu, etapu teatralnego oraz klubowego, 26 marca 2005 trafia do dziesiątki najlepszych zawodników, otrzymując szansę na dalszą walkę o zwycięstwo i możliwosć nagrania płyty.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": Sławek i Dominika w finale
   

Sroda, 30 marca 2005, godzina 23:57

Dzis kolejne 7 osób rywalizowało o wejscie do finału "Idola 4". Występ Arka Niezgody został dobrze oceniony przez wszystkich jurorów, a poparcie dla niego wyraził też Maciek Rock. Marta Woldańska uwiodła publicznosć i jury swoim nowym wizerunkiem, ale jej występ według Kuby był za 'bardzo gastronomiczny". Dla Jacka Cygana jej występ wraz z Michałem Jabłońskim "Jabco" przy pianinie był niczym duet Piękna i Bestia. Warsztaty wokalne z Martą pokazały, jak różne metody pracy z wokalistami ma w zanadrzu Ania Serafińska. Zaskoczył Sławek Peca, który wzruszył nawet Kubę, co nie zdarza się zbyt często. Klimat, jaki Sławek stworzył w piosence Elvisa Presley'a "Always On My Mind" udzielił się wszystkim- kobiety wycierały ukradkiem łzy wzruszenia, mężczyni mieli wzrok wbity w podłogę. Zmianę nastroju zaproponowała następna uczestniczka Ola Tchórzewska. Postawiła na żywiołowosć i udało się. Elżbieta Zapendowska podziwiała jej "sound w głosie", Jacek Cygan zachwycił się swietnym uzupełnianiem się występu i wizerunku Oli. Michał Jabłoński po wykonaniu "Niepokonanych" Perfectu chciał polemizować ze wszystkimi jurorami, ale nie pozwolono mu na to. Jego największymi fankami były na pewno towarzyszące mu - babcia i mama. Kontrowersyjne wypowiedzi jurorów po występie Dominiki Pawłowskiej mogły zmylić widzów, ale jedno jest pewne- Dominika umie spiewać, a jak powiedział Kuba: "Kto ma talent ten ma władzę". Ostatnia zaspiewała Małgosia Rychlewska, która nie wzbudziła emocji swoim wykonaniem. Sędziowie uznali je za szkolne i poprawne. Sposród zaprezentowanych dzis osób telewidzowie wybrali dwie, które trafiły do finału. O 23:35 w programie na żywo ogłoszono, iż w wyniku głosowania do szczęsliwej dziesiątki finalistów weszli: Dominika Pawłowska (39% głosów) i Sławomir Peca (24% głosów). Oboje, wraz z Dominiką Kasprzycką i Piotrem Lato, będą dalej walczyć o zwycięstwo i możliwosć nagrania płyty.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": Nina i Karolina w finale
   

Niedziela, 10 kwietnia 2005, godzina 00:01

W sobotnim odcinku "Idola 4" kolejne 7 osób rywalizowało o wejscie do finału. Ta grupa na pewno nie była "letnia". Bo tam gdzie jest Pączek, czyli Nina Cieslińska jest zawsze wysoka temperatura. Pączek urzekł Elżbietę Zapendowską niepowtarzalnym "zadzieraniem nózi i uderzaniem stópką w pupę", a całą komisję swoim wielkim sercem. Przesłoniło ono mankamenty wokalne jej występu. Według jurorów, serca brakowało hiszpańskiej piosence, którą spiewała Magda Ziółkowska. Kuba nazwał to wykonanie "hiszpańską nudą". Nie spodobał się Tomek Krupa: "roztkliwiony i rozwibrowany jak stary dziad". Pochwał nie otrzymał również Kuba Arendt. Jego imiennik w komisji okreslił ten występ jako "rozmowę, która się nie odbyła", bo za taką uważa le wykonaną piosenkę. Piękna Sasza Strunin spiewała po rosyjsku. Jurorzy dostrzegli jej "rosyjską dumę" i prawdę w spiewaniu. Bohaterem wieczoru został niewątpliwie ojciec Saszy, który chciał wyzwać na pojedynek Kubę Wojewódzkiego za złą ocenę występu jego córki. Za najlepszy wizerunek sceniczny jurorzy chwalili Marikę Tomczyk, ale jej wykonanie piosenki Christiny Aguilery "nie rżnęło po flakach". Przy ostatnim występie zrobiło się dramatycznie. Karolina Szarubka miała złe wejscie, ale na pewno dobre wyjscie. Sposród zaprezentowanych dzis osób telewidzowie wybrali dwie, które trafiły do finału. W sobotę o 23:40, w programie na żywo ogłoszono, iż w wyniku głosowania do szczęsliwej dziesiątki finalistów weszli: Nina Cieslińska (26% głosów) i Karolina Szarubka (28% głosów). Oboje wraz z Dominiką Kasprzycką, Piotrem Lato, Dominiką Pawłowską i Sławomirem Pecą, będą dalej walczyć o zwycięstwo i możliwosć nagrania płyty.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": Bartosz i Maciej w finale
   

Sroda, 13 kwietnia 2005, godzina 23:42

W dzisiejszym odcinku "Idola 4" o wejscie do finału rywalizowała przedostatnia siódemka kandydatów. Wystąpiło czterech panów, a wsród nich dysponujący męskim, rockowym głosem Maciek Silski, który zebrał same pochwały od jurorów. Kuba Wojewódzki nazwał go "wokalnym dzieckiem Rosmary", a Robert Leszczyński występ Maćka okreslił jednym słowem: "genialnie". Bardzo dramatycznie zabrzmiał Bartosz Szymoniak w piosence Kultu "Czarne słońca". Częsć jurorów stwierdziła, że "przebajoryzował", pozostali- że poradził sobie z tym repertuarem. Jedno jest pewne- obronił swoje dready przed fryzjerskimi nożycami. Rożne opinie zebrał Kamil Franczak, którego chwalono za siłę i radosć, a ganiono za to, że jego wokal stracił na rzecz choreografii. Według Kuby z Kamilem jest tak jak z potworem z Loch Ness: "wszyscy o nim mówią, a nikt go nie widział". Choć Janusz Nowicki swoim wysokim głosem sprowokował dyskusję na temat przyszłosci wokalistyki, jego występ nie wzbudził zbyt dużych emocji wsród jurorów. Trzy panie, które zaspiewały w tej grupie nie zdobyły serc i głosów jury. Arance Strauss zdaniem Kuby "siadła temperatura", występ Joanny Stach był według Elżbiety Zapendowskiej "na granicy dobrego smaku", a Joasia Dec zachwyciła jurorów zmianą wyglądu, natomiast krótka recenzja jej spiewania w ustach Kuby brzmiała: "masz prawo zachować milczenie, czego ci życzę". Sposród zaprezentowanych dzis osób telewidzowie wybrali dwie, które trafiły do finału. O godzinie 23:30, w programie na żywo ogłoszono, iż w wyniku głosowania do szczęsliwej dziesiątki finalistów weszli: Bartosz Szymoniak (20% głosów) i Maciej Silski (48% głosów). Oboje wraz z Dominiką Kasprzycką, Piotrem Lato, Dominiką Pawłowską, Sławomirem Pecą, Niną Cieslińską i Karoliną Szarubką będą dalej walczyć o zwycięstwo i możliwosć nagrania płyty.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": Magda i Sławek w finale
   

Niedziela, 17 kwietnia 2005, godzina 00:20

Zakończył się klubowy etap "Idola 4". W sobotnim odcinku o wejscie do finału rywalizowała ostatnia siódemka kandydatów. Występy grupy wzbudziły ogromne emocje. Członkowie jury oceniając kandydatów wspominali, kto wzbudzał "ciary", a kto nie. Wielką indywidualnoscią była na pewno Marta ćwik (po raz drugi startująca w Idolu), która wykonała swoją piosenkę w taki sposób, że Kuba Wojewódzki "nie dał rady słuchać jej na trzewo". Marta zaproponowała mu więc, że chętnie się z nim napije. Daniel Piecyk od castingów był dla jurorów tajemnicą. Na jego temat stoczono wiele sporów. Dla Kuby nadal pozostał "tajemnicą z szansą na niespodziankę". Daniel jak zwykle nie chciał mówić nic na swój temat. Zachwyt występem Sławka Uniatowskiego był wsród jurorów jednogłosny. Elżbieta Zapendowska uznała go wręcz za najlepszy głos ze wszystkich edycji "Idola". Chociaż na początku obiecywano Magdzie Diaków lanie za złe spiewanie, skończyło się na pochwałach: za spiewanie, za wygląd i za sexapeeal. Jurorów zawiedli natomiast Artur Pluskota i Rafał Stefanowski. Ich wykonania nie wywołały "ciar". Arturowi zarzucono, że jest kopią oryginalnego wykonawcy piosenki. Nie było też "ciar" przy występie Moniki Wisniowskiej, chociaż zdaniem Jacka Cygana- Monika "udwigła". Sposród zaprezentowanych osób telewidzowie wybrali dwie, które trafiły do finału. Po północy, w programie na żywo ogłoszono, iż w wyniku głosowania do szczęsliwej dziesiątki finalistów weszli: Magda Diaków (15% głosów) i Sławek Uniatowski (51% głosów). Oboje wraz z Dominiką Kasprzycką, Piotrem Lato, Dominiką Pawłowską, Sławomirem Pecą, Niną Cieslińską, Karoliną Szarubką, Bartoszem Szymoniakiem i Maciejem Silskim będą dalej walczyć o zwycięstwo i możliwosć nagrania płyty. Etap klubowy "Idola 4" dobiegł końca, a widowie znają już całą dziesiątkę kandydatów. W najbliższą srodę o 20:15 w Polsacie będzie można obejrzeć specjalny odcinek programu, w którym zostaną zaprezentowani wszyscy finalisci.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": sylwetki finalistów
   

Sroda, 20 kwietnia 2005, godzina 21:30

W dzisiejszym odcinku- ostatnim przed pierwszym z finałowych koncertów, poznalismy bliżej całą dziesiątkę finalistów czwartej edycji "Idola". Jeszcze raz zobaczylismy ich historię w programie- od castingów aż do koncertów klubowych. Poznalismy ich plany i marzenia. Dowiedzielismy się, o czym marzy Dominika Pawłowska i dlaczego można ją lubić, z czym pogodzić się może Piotr Lato, o czym mysli Dominika Kasprzycka, czego żal Karolinie Szarubce, kim własciwie jest Pączek oraz jacy faceci mieszkają na Sląsku. Od Maćka Silskiego dowiedzielismy się, że nikt- ale to absolutnie nikt- nie jest w stanie zjesć jajecznicy z 30 jajek. Teraz przed finalistami "Idola" stoi najtrudniejsze zadanie. W trakcie 8 koncertów muszą zdobyć sympatię telewidzów, którzy poprzez telefoniczne i SMS-owe głosowanie, zdecydują kto zostanie zwycięzcą i zdobędzie główną nagrodę programu- kontrakt płytowy w wytwórni Sony BMG.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": ostatni etap
Czwartek, 21 kwietnia 2005, godzina 23:55

Już 23 kwietnia o 20:15 rozpocznie się finałowy etap czwartej edycji "Idola", który składać się będzie z osmiu tematycznych koncertów transmitowanych na żywo przez telewizję Polsat. Podczas pierwszego koncertu "Tylko Wielkie Przeboje" finalisci zaspiewają największe przeboje muzyczne. O tym, kto przejdzie dalej, za każdym razem decydować będą telewidzowie. W trakcie przygotowań do występów uczestnicy pozostawać będą pod opieką specjalistów. O ich wokalne przygotowanie zadba jedna z najlepszych polskich wokalistek jazowych- Anna Serafińska, muzycznymi aranżacjami zajmie się Grzegorz Jabłoński, a wyglądem kandydatów- wraz z Leszkiem Czajką- znany stylista Tomasz Jacyków. Wielki finał "Idola 4" odbędzie się 18 czerwca. W ostatnim starciu zmierzy się ze sobą trzech zawodników. Jeden z nich otrzyma główną nagrodę- solowy kontrakt w wytwórni Sony BMG. Na koniec należy dodać, że od tej pory "Idol 4" nie będzie emitowany w srody, a jedynie w każdą sobotę o 20:15. Podobnie jak w poprzednich edycjach, koncertom finałowym towarzyszyć będzie transmitowany w TV4 "Idol Extra", w którym zobaczymy najciekawszych uczestników wszystkich edycji programu.
[showmag.info]

Showmag

"Idol 4": Koncert Tylko Wielkie Przeboje
   

Sobota, 23 kwietnia 2005, godzina 21:31

Dzis telewizja Polsat nadała pierwszy z osmiu koncertów finałowych "Idola", który nosił tytuł "Tylko wielkie przeboje". Jako pierwszy na scenie wystąpił "człowiek z dredami" czyli Bartosz Szymoniak. Zaspiewał piosenkę Michaela Jacksona- "Black or White". Robert Leszczyński nazwał wybór tej piosenki pomysłem karkołomnym, ale podobał mu się występ. Reszta jury pozytywnie oceniła Bartka, tylko Kuba okreslił go słowami: "dziwne wykopalisko". Jako druga zaspiewała Nina Cieslińska, czyli Pączek. Wykonała utwór Madonny "Like a Virgin". Ela Zapendowska stwierdziła, że Pączek "coraz lepiej spiewa, co nie znaczy, że dobrze". Robert był bardziej bezwzględny i powiedział, iż ma nadzieję, że Pączek odpadnie, co oszczędzi jej przykrosci. Mimo całej sympatii dla Niny, jury nie było zachwycone jej spiewem. Trzecim finalistą był Sławek Uniatowski. Zaspiewał "Sledgehammer" Petera Gabriela. Jurorzy byli zachwyceni- Sławek okazał się ich zdecydowanym faworytem. Nawet Kuba Wojewódzki był zadowolony. Dominika Pawłowska zaprezentowała utwór Macy Gray "I Try". "Prawda jest taka, że umiesz spiewać"- powiedział Jacek Cygan. "Jestes urocza"- dorzucił Robert Leszczyński. Eli Zapendowskiej także spodobał się występ Dominiki. Natomiast Kuba stwierdził, że poprawnosć spiewu Dominiki w ogóle go nie ciekawi. Następny na scenę wyszedł Piotr Lato, który zaspiewał "Ain't no Sunshine" Billy'ego Wilthersa. "Od jakiegos czasu skutecznie walczysz z cukrem pudrem taniej popularnosci. I dzis pokazałes, że jest w Tobie jakas prawda"- ocenił występ Jacek Cygan. Ela i Robert byli zgodni, że Piotr jest bardzo wiarygodnym wokalistą i jest dla niego miejsce na polskiej scenie. Kuba Wojewódzki stwierdził tylko: "Słuchajcie no Lato, to lato będzie wasze". Magda Diaków wykonała utwór "Don't Speak" zespołu No Doubt. Ela doceniła jej muzykalnosć i powiedziała, że Magda jest jej drugą faworytką. Jackowi Cyganowi podobała się piękna barwa głosu wokalistki. Robert jednak uważał, że czas dla Magdy dopiero kiedys nadejdzie. Kuba powiedział, że to wykonanie było "słabe i bez pasji". Karolina Szarubka zaspiewała piosenkę Kayah pt. "Testosteron". "Karolino, cos się nie udało!"- zawiódł się Robert Leszczyński. "Swietnie, że wybrałas ten utwór i myslę, że Kayah się cieszy"- podsumował Jacek Cygan. "Nudy"- bezlitosnie stwierdził Kuba. Maciek Silski wystąpił z utworem Prince'a "Purple Rain". Robert był zachwycony występem, inni jurorzy także nie szczędzili komplementów. "Nie chcę być twoim fanem, chcę być twoim menedżerem"- zaofiarował się Kuba Wojewódzki. Dominika Kasprzycka zaspiewała "You Gotta Be" Des Ree. Eli nie podobała się piosenka, ale wykonanie- owszem. Robertowi Leszczyńkiemu brakowało w tym występie okreslonego charakteru. Jacek Cygan podziwiał barwę głosu Dominiki. Kubie bardzo się spodobała się interpretacja utworu. Sławek Peca zaprezentował piosenkę Stinga pt. "Every Breathe You Take". Robert Leszczyńskiemu nie podobało się "zbyt kokieteryjne" wykonanie tego utworu. Ela zachwycała się "fantastyczną barwą głosu", a Jacek Cygan skrytykował wybór piosenki, która według niego nie pasowała do skali głosu Sławka. Kuba Wojewódzki ocenił występ jako: "Poniżej poziomu Brodki". O tym, kto pozostanie w programie zadecydują telewidzowie poprzez telefoniczne i SMS-owe głosowanie. Wyniki zostaną zaprezentowane tuż po północy.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": Karolina odpada jako pierwsza
Niedziela, 24 kwietnia 2005, godzina 00:24

W sobotę odbył się pierwszy z osmiu finałowych koncertów "Idola 4". W rywalizacji o uznanie telewidzów stanęło dziesięciu uczestników: Dominika Kasprzycka, Piotr Lato, Dominika Pawłowska, Sławomir Peca, Nina Cieslińska, Karolina Szarubka, Bartosz Szymoniak, Maciej Silski, Magda Diaków i Sławek Uniatowski. Każdy zaprezentował jeden z Wielkich Przebojów, a telewidzowie w telefonicznym i SMS-owym głosowaniu podjęli decyzję o tym, kto dalej pozostanie w programie i będzie walczyć o zwycięstwo oraz możliwosć nagrania płyty w wytwórni Sony BMG. Najmniejszą ilosć głosów (2,88%) uzyskała Karolina Szarubka, tak więc to ona- decyzją widzów- musiała pożegnać się z programem. Kolejny koncert finałowy (pod tytułem "Muzyka lat 70") odbędzie się za tydzień.

[showmag.info]

Showmag

Przeciętna oglądalnosć "Idola 4"
Sroda, 27 kwietnia 2005, godzina 00:16

"Wbrew zamierzeniom Polsatu, czwarta edycja programu "Idol" nie stała się hitem. Emitowany od lutego program, odnotowuje przeciętne wyniki oglądalnosci. Jak wynika z danych AGB Polska, dotychczasowa srednia oglądalnosć "Idola 4" wynosi 2,3 mln widzów, a udział w rynku 14,12%. Lepsze wyniki program notuje w grupie "16-49" (18,37%) i w grupie "16-49 miasta" (17,61%). Większosć oglądających "Idola 4" stanowią mieszkańcy wsi (40,67%), miast poniżej 50 tysięcy mieszkańców (22,82%) oraz miast powyżej 200 tysięcy mieszkańców (20,67%). Ponadto, program częsciej jest oglądany przez kobiety (58,17%).

[showmag.info]

xxx

a ile razy można oglądać to samo ?..........

Showmag

"Idol 4": Koncert 'Lata 70'
   

Sobota, 30 kwietnia 2005, godzina 22:39

Dzis telewizja Polsat nadała drugi z osmiu koncertów finałowych "Idola", który nosił tytuł "Lata 70- Wspomnienie PRL". Pierwszy wystąpił Sławek Peca, który zaspiewał piosenkę Krzysztofa Krawczyka "Pamiętam ciebie z tamtych lat". "Sławek, jak tak spiewano w PRL-u, to się nie dziwię, że się strajkami skończyło"- stwierdził Kuba. Robertowi podobało się, że Sławek potraktował ten utwór poważnie. Ela dobrze oceniła występ, bo Sławek nie zaspiewał z manierą Elvisa Presleya. Dominika Kasprzycka zaprezentowała "Wyszłam za mąż, zaraz wracam" Ewy Bem. Kuba nie był zachwycony. "Pomożecie?!"- pytał publicznosć. Jacek Cygan powiedział, że nigdy nie wychodził za mąż, ale po tym utworze- bardzo chętnie by to zrobił. Ela była delikatna w ocenie. "Wolę Ewę Bem"- powiedziała. Nina zaprezentowała utwór "Sing, Sing" Maryli Rodowicz. "S.O.S.!" - zawołali jednym głosem Kuba i Robert. Ela była łaskawsza i stwierdziła, że choć Nina nieczysto spiewała, to stworzyła fajny show. Jacek Cygan także nie krył sympatii do uroczej finalistki, mimo że oczywiscie zdawał sobie sprawę z małych umiejętnosci wokalnych Pączka. Sławek Uniatowski wybrał piosenkę Skaldów "Medytacje wiejskiego listonosza". "Przywróciłes proporcje w tym programie, dziękuję ci za to"- powiedział Robert. Piosenka w wykonaniu Sławka podobała mu się bardziej niż w oryginale. Inni jurorzy także byli zachwyceni. "Wprowadzasz w życie element basniowy. Jestes szpiegiem z innego wymiaru jakosci"- poetycznie okreslił występ Kuba. Następnie wystąpiła Dominika Pawłowska z piosenką Anny Jantar "Radosć najpiękniejszych lat". Jacek Cygan powiedział, że początkowo obawiał się, że Dominika nie poradzi sobie z utworem legendarnej piosenkarki, ale udało się jej to. "We wszystkim tym jest jakas klasa i konsekwencja"- Robert tak ocenił wszystkie interpretacje Dominiki. Eli wyjątkowo nie podobał się ten występ. "W ogóle mnie to nie rusza"- stwierdziła. Kuba był podobnego zdania. Maciek Silski wykonał utwór ''Sen o Warszawie" Czesława Niemena. Ela stwierdziła: "Słuchajcie, Silski, macie piękny wokal i bardzo smutne oczy, chciałabym, żebys nie miał takich smutnych oczu". Podobało jej się to wykonanie. "Była to ryzykowna wersja. Ale swietnie"- powiedział Jacek Cygan. "Ryzyko się opłaciło"- mówił Robert. "Nie zaspiewałes 'warszawski dzień', więc utwór stał się uniwersalny dla mieszkańców wszystkich miast"- dodał. Kubie bardzo nie podobała się aranżacja- "Ty byłes swietny, ale to było straszne". Magda Diaków zaspiewała "Podaruj mi trochę słońca" Bemibek. Ela już nie miała wątpliwosci, którą dziewczynę chciałaby widzieć w finale. Jacka Cygana przekonała do tego wykonania sama końcówka występu. "Wyznaczasz nowe kanony w tym programie. Cudownie!"- zachwycał się Robert. Bartek Szymoniak wybrał piosenkę "Do zakochania jeden krok" Andrzeja Dąbrowskiego. Robert stwierdził, że Bartek bardzo le wybrał repertuar. Ela zgodziła się z nim. "Rytm dzieliłes po wojskowemu"- dodała. Ogólnie jego występ nie podobał się jurorom. Ostatni wystąpił Piotr Lato. Piotr miał pecha, bo akurat zachorował na gardło. Zaprezentował utwór "Isć w stronę słońca" zespołu 2+1. "To nie był twój szczęsliwy numerek"- podsumował Kuba. Robertowi także bardzo się nie podobało, zwłaszcza to, że Piotr nie umiał dobrze tekstu. "Jestes fajnym facetem, ale nie spiewaj już nigdy tego numeru"- prosiła Ela. "Jestes takim męskim Pączkiem, ale ludzie cię lubią, przejdziesz"- zakończył Kuba. O tym, kto pozostanie w programie zadecydują telewidzowie poprzez telefoniczne i SMS-owe głosowanie. Wyniki zostaną zaprezentowane po północy.

[Idol.Interia.pl]

Showmag

"Idol 4": Sławek odpada z programu
Niedziela, 1 maja 2005, godzina 00:53

W sobotę odbył się drugi z osmiu finałowych koncertów "Idola 4". W rywalizacji o uznanie telewidzów stanęło dziewięciu uczestników: Dominika Kasprzycka, Piotr Lato, Dominika Pawłowska, Sławomir Peca, Nina Cieslińska, Bartosz Szymoniak, Maciej Silski, Magda Diaków i Sławek Uniatowski. Każdy zaprezentował jeden z utworów lat 70-tych, a telewidzowie w telefonicznym i SMS-owym głosowaniu podjęli decyzję o tym, kto dalej pozostanie w programie i będzie walczyć o zwycięstwo oraz możliwosć nagrania płyty w wytwórni Sony BMG. O włos od odpadnięcia z widowiska był bohater pierwszej edycji "Big Brother'a"- Piotr Lato. Jednak najmniejszą ilosć głosów (3,84%) uzyskał Sławek Peca, tak więc to on- decyzją widzów- musiał pożegnać się z programem. Kolejny koncert finałowy (pod tytułem "Królowie i Królowe gatunku") odbędzie się za tydzień.

[showmag.info]

Mau

Cytat: Admin(..)O włos od odpadnięcia z widowiska był bohater pierwszej edycji "Big Brother'a"- Piotr Lato. (...)
[showmag.info]

:hmm:  Picia ( a wiec osoba bedaca tam bezposrednio) twierdzi, ze osoby wybierane sa losowo lub przez rezysera, dla podniesienia dramaturgi...

Masz inne rodla? I jednak te 2-3 osoby na koncu są rzeczywiscie w 'ogonie' proscentowym??
radioactive. dalej zła

Showmag

podczas pisania jeszcze o tym nie wiedzialem, a jak jest naprawde to ja już nie odpowiem... :gwizd: