Menu główne

Idol 4

Zaczęty przez Showmag, Nd, 24 Paź 2004, 15:48:19

Showmag

Do kogo należeć będzie lato?
Czwartek, 26.05.2005, 13:46

W lutym ruszyła czwarta edycja programu "Idol". Co sprawia, że program nadal cieszy się popularnoscią, że ciągle budzi emocje i zdobywa widzów dla swojej telewizji? Oczywiscie gwiazdy. Jedną z nich jest Kuba Wojewódzki, który powrócił do jury. Drugą okazał się człowiek, który parę lat temu zabłysnął w innym programie i w innej telewizji. To Piotr Lato- uczestnik pierwszego "Big Brother'a". Telewizja lansuje gwiazdy. Z nikomu nie znanej osoby potrafi stworzyć idola. Ale jednoczesnie telewizja gwiazd potrzebuje- bez nich bowiem nie może istnieć. Jednym z kluczowych elementów strategii marketingowej każdej telewizji powinno więc być przyciąganie gwiazd, i to nie tylko tych największych. W Domu Wielkiego Brata Piotr nie od razu zyskał sympatię współmieszkańców. Polubili go natomiast widzowie i to dzięki nim pozostawał w programie mimo kolejnych nominacji do opuszczenia Domu. Gdy inni uczestnicy zaakceptowali Piotra, z programu usunęła go sama telewizja TVN. To wydarzenie wywołało wówczas prawdziwą burzę i przysporzyło Piotrowi jeszcze więcej popularnosci. Z sobie tylko wiadomych powodów telewizja TVN, która po zakończeniu pierwszej edycji "Big Brother" zaangażowała wielu uczestników programu do dalszej współpracy ("Maraton usmiechu", "Kto was tak urządził?"), z talentu Piotra Lato postanowiła nie skorzystać. Lato, który przez dłuższy czas nie pojawiał się w mediach, w przeciwieństwie do innych lokatorów Domu Wielkiego Brata nie zdążył się całkowicie wypalić. Nic więc dziwnego, że gdy pojawił się na eliminacjach do czwartej edycji Idola, telewizja Polsat przyjęła go z otwartymi ramionami. Gdy tylko stanął przed jury, padło przewrotne pytanie: "Która telewizja jest najlepsza?". Najlepsza telewizja to taka, która umie korzystać z kapitału, jakim są gwiazdy: te znaczące, jak Tomasz Lis i te drobniejsze, jak Piotr Lato. Telewizja, która traci gwiazdy, chyba nie jest najlepsza. Kapitał gwiazdy procentuje w zależnosci od jej rozmiarów. Piotr Lato stał się pewnego rodzaju atrakcją eliminacji "Idola", nie był bowiem anonimowy. Rozgorzała nawet dyskusja w Internecie. Częsć internautów uważała, że Polsat promuje Piotrka kosztem pozostałych uczestników. A przecież Polsat tylko promował swój program. Okazało się, że bohater "Big Brother'a" ma również talent muzyczny wystarczający do znalezienia się w finale programu którego czwarta edycja stoi na wyjątkowo wysokim poziomie. Po jednym z występów Piotra pełen uznania Kuba Wojewódzki powiedział: "Słuchajcie, Lato, to lato będzie wasze". Każdy taki program kreuje jednak swoje własne gwiazdy, a dotychczasowy "wehikuł popularnosci" nie wytrzymuje konkurencji z prawdziwymi artystami estrady, którzy objawili się w obecnej edycji. Ostatnio więc jury jest dla Piotra coraz bardziej surowe. Nie tylko nie wspiera swojej dotychczasowej gwiazdy, ale wręcz niszczy ją na każdym kroku. Bo oto przez parę miesięcy trwania czwartej edycji wyrosły inne osobowosci: Sławek Uniatowski i Maciej Silski. Te gwiazdy swięcą dzis dużo jasniej niż Piotr. Do kogo więc należeć będzie lato? Z pewnoscią do gwiazd. I do telewizji, która zgromadzi ich najwięcej. Formuła tegorocznej edycji "Idola" rozwinęła się w najmniej oczekiwanym kierunku- w programie wzięły udział osoby o wyjątkowych zdolnosciach muzycznych i estradowych, natomiast jury w takich warunkach straciło wiele ze swej dotychczasowej, "sformatowanej" złosliwosci. Być może oznacza to zmierzch tej formy rozrywki. Miejmy jednak nadzieję, że formuła kuni prawdziwych talentów również spodoba się publicznosci.

[Katarzyna Opoczka, marketing-news.pl]

alexander

cos sie stalo ? ze lato tak sie myli i falszuje przeciez az do 2 czy 3 finalowego koncertu byl faworytem !! Dziwne to nasze spoleczenstwo

Przemek

A ja mysle że Lato wygra, chociażby z tego powodu, że jest już znany

Showmag

Piotr Lato o "Idolu" i swoim życiu
   

Sobota, 28.05.2005, 00:05

Piotr Lato- bohater pierwszej edycji "Big Brother'a", wciąż dzieli się z internautami swoimi odczuciami związanymi z uczestnictwem w czwartej edycji "Idola". Ostatnio Piotr odniósł się do wypowiedzi osób, które zarzuciły mu, iż nie potrafi spiewać i chciały, by dobrowolnie odszedł z programu: "Umiem spiewać, ale nie każdy repertuar i lepiej mi wychodzi spiewanie, gdy mam więcej niż dwa dni na przyszykowanie utworu. Słuch także mam bardzo dobry i opracowując utwory przed sobotą, wykonuję je naprawdę dobrze, bez cienia fałszu. Co innego na scenie... Po ostatnim koncercie chciałem odejsć z programu, ale Dominika Pawłowska nie miała zamiaru pozwalać mi na takie mysli. Miała rację mówiąc, iż jakas grupa ludzi wysłała na mnie SMS-y i przeznaczyła swoje pieniądze, bym trwał w tym dalej. Wydaje mi się, iż te osoby wierzą we mnie, a ja chyba postaram skupić się własnie na nich, bo emitują pozytywne fale i postaram się pozostawić po sobie lepsze wrażenie. To jest moje aktualne marzenie. Nie wygram programu, ale mogę jeszcze cos udowodnić. Przyrzekam, że odejscie nie byłoby łatwe z powodu moich płytowych ambicji, ale byłoby o niebo łatwiejsze dla mnie pod względem opinii ludzi wokół. Jesli zdecydowałbym się odejsć, zaczęłoby się szukanie kolejnej osoby. Dominika nie wyraziła chęci powrotu. Pączek prowadzi program w TV, co było jej marzeniem i nie sądzę, by zrezygnowała z tego przedsięwzięcia. Osoba, która weszłaby na moje miejsce... Cóż, chyba miałaby mało czasu na przygotowania. Suma sumarum... zostaję". Piotr Lato napisał także kilka zdań odnosnie ostatnich wypowiedzi Jacka Cygana oraz zdradził własne przemyslenia na temat celu w swoim życiu. "Panie Jacku, pomimo tych mało sympatycznych słów, zawsze będę Pana lubił, ale te wypowiedzi, tak dalece podszyte osobistymi emocjami... Skąd są w Panu takie emocje? Do tego chyba determinowane zasłyszanymi informacjami, gdyż jak można było tak odczytać moją pierwszą, czy drugą wypowied na forum. Ja z natury jestem raczej mało ofensywnym człowiekiem, ja zapraszam do siebie, nie wchodzę z butami w czyjes muzyczne życie. Nie pozwalam sobie na polemikę w trakcie gdy Państwo mówicie, staram się bardzo osobiscie traktować słowa każdego członka jury, wierząc, że są bezstronne i prawdziwe, obiektywne, ale... Chyba nie są. Może za bardzo się tym przejmuję, ale cóż, zdecydowałem, iż chcę ten program przeżyć otwierając się maksymalnie jak mogę w danej chwili i wierzę, że będzie to miało pozytywny efekt i czegos mnie nauczy. Chyba zresztą dotarło do mnie, że ja sam, pomimo własnych opinii, że nie można dać się połknąć programowi telewizyjnemu, dałem się mu podłamać. Paranoja. Z tą swiadomoscią poszedłem dalej i zauważyłem, że wciąż stoję nad przepascią, lewą nogę trzymając się dotychczasowego życia, drugą stojąc na ziemi muzycznej. Już dawno podjąłem decyzję, że chcę spróbować z muzyką. I to było najważniejsze, co sobie postanowiłem, jeszcze przed programem "Big Brother". I czułem spokój, dobro, czystosć mysli. Ale do tej pory nie zdecydowałem się stanąć dwiema nogami po jednej ze stron. Wciąż się waham. I to jest najważniejszy test dla mnie. Tym jest dla mnie ten program. Własnie zaczynam to dostrzegać. Nie bez przyczyny tak się dzieje. Chyba życie chce wymusić na mnie podjęcie kluczowej decyzji. Moje serce wykrzykuje zdecydowanie jedno, mój rozum jest powsciągliwszy- boi się. I tu stajemy twarzą w twarz z istotą rzeczy... wszelkich ludzkich problemów. Strach. Nie można się bać. Jak tylko pojawia się strach, należy się skierować prosto na niego. Skonfrontować od razu i odkryć, że jest on niczym. Oby te słowa, wypisane w tej chwili, były początkiem przebudzenia się mojej pewnosci siebie i przede wszystkim momentu zupełnego poswięcenia się czemus w życiu. Jakże mały wydaje mi się teraz "Idol", "Big Brother", "Bar", telewizja... cokolwiek. A jakże olbrzymi zdaje się być człowiek! Człowiek jest podstawą wszystkiego, jest w życiu najważniejszy. On i jego stosunek do drugiego człowieka. Bo wszystko jest malutkie i łatwe, gdy ludzie mają do siebie odpowiedni stosunek, gdy emitują dobrą energię. I to moim zdaniem trzeba w życiu robić: zawsze być dobrym dla innych"- pisze Piotr.

[Gazeta.pl]

Mateusz Sobecki

Na pewno odpadnie dzisiaj facet! Stawiam, że to będzie M. Silski!

galantos

Adminie, czy możesz podać konkretny odnosnik do postów Piotra na forum gazety.pl?

Admin: https://forum.gazeta.pl >> Kultura >> Telewizja >> ...i tam szukać wątków o Idolu

Showmag

"Idol 4": Koncert 'Lato Latino'
   

Sobota, 28.05.2005, 22:50

Dzis telewizja Polsat nadała szósty z osmiu koncertów finałowych "Idola", który nosił tytuł "Lato Latino". Finalisci wykonywali po dwie piosenki: utwór latynoski i jeden z wakacyjnych przebojów ostatnich lat. Pierwszy wystąpił Maciek Silski z piosenką Carlosa Santany "Corazon Espinado". Eli Zapendowskiej bardzo podobał się jego występ. Robert zmartwił się, że Maciek odpadnie z tego powodu, że występował na początku i prosił, aby ludzie głosowali na niego. "Rewelacja!"- zawołał Kuba Wojewódzki. Bartosz Szymoniak zaspiewał "Bailamos" Enrique Iglesiasa. "Mimo paru potknięć fajnie się sprawdziłes"- mówiła Ela. Jacek Cygan stwierdził, że w takich piosenkach ważny jest głównie rytm i Bartek sobie z tym poradził. Robert zauważył, że Bartek nie użył dzis "gębofonu" i że był bardziej jamajski niż kubański. Kubie nie spodobało się to wykonanie. Kolejny na scenę wyszedł Sławek Uniatowski. Wykonał utwór z repertuaru Diany Krall "The Look Of Love". Robert martwił się, że utwór ten jest zbyt mało dynamiczny i Sławek może zostać niezauważony przez widzów. Reszta jury była zdania, że Sławek niele sobie poradził z tą trudną piosenką. "Trochę więcej ognia"- radził Kuba. Dominika Kasprzycka przygotowała piosenkę Carlosa Santany i Michelle Branch "The Game Of Love". "Zostań z nami, trzymam za ciebie kciuki"- mówił Robert. "Bez ciebie finał byłby beznadziejny"- tak powiedziała Ela Zapendowska. Jacek Cygan stwierdził, że to była najlepsza kreacja Dominiki od początku programu. "Dzwońcie, bo jak stracimy kolejną Dominikę..."- prosił widzów. Kuba po tym występie ciągle "nie widział życia" w Dominice. Piotr Lato wykonał utwór "Carino" Jennifer Lopez. "Było bardzo czysciutko, wersja wegetariańska, stylowa, poparta fantastycznym ruchem scenicznym. Było fantastycznie"- to słowa Jacka Cygana. "Grzebałes tą nóżką jak klaczka"- żartowała Ela, ale nawet jej się podobało. Robertowi przypomniał się film "Karino". "Będziesz się smażyć w piekle, a tam się słucha disco polo"- groził Kuba.

W drugiej częsci koncertu Maciek Silski wystąpił ze słynnym utworem Los Lobos "La Bamba". "Martwię się, bo ta La Bamba była bardziej banalna niż twój pierwszy utwór dzisiaj. Głosujcie na Maćka!"- mówił Robert. "Twardy, mocny man, z mocnym głosem"- zachwycała się Ela. Na dodatek podobało jej się, że Maciek nie kręcił zniewiesciale posladkami. "Cieszę się, że masz jeszcze w sobie tę chrypę"- powiedział Jacek Cygan. "Stawiam na ciebie, bracie"- Kuba był jednoznaczny w ocenie. Bartek Szymoniak zaspiewał przebój Kultu "Gdy nie ma dzieci". "Nawet jesli odpadniesz, będziesz już zupełnie innym człowiekiem. W twoim przypadku widzimy fajny rozwój psychologiczny"- tak mówił Robert. Eli Zapendowskiej też podobało się to wykonanie. Kuba przyznał, że nie jest zwolennikiem Bartka. "Nagrody są jak hemoroidy, każdy kiedys dostanie. Czego i tobie życzę"- przypomniał dowcip Kazika. Sławek Uniatowski wykonał utwór Ricky'ego Martina "She Bangs". "Zaspiewałes bardzo finezyjnie, rytmicznie, kapela była zachwycona"- mówił Jacek Cygan. Kuba próbował namówić resztę jury do znalezienia rymu do: "na scenie Sławek Uniatowski...", ale nikt nie chciał się z nim bawić w rymy. Ela i Robert zgodnie stwierdzili, że było to swietne wykonanie. Dominika Kasprzycka wybrała piosenkę "No, co ty na to" Mietka Szczesniaka. "Inna piosenka się zrobiła z tego utworu, fajnie zaspiewana"- tak oceniła występ Ela. Robert mówił, że dzisiejszy koncert jest ciekawy, bo Polacy mają zdolnosci do wykonywania muzyki latynoskiej. "Zapraszam do finału"- zakończył wypowied. Jacek Cygan powiedział: "Wszystko to, co najlepsze u ciebie, tu wyszło". "Jak ktos cię będzie krytykował, to dzwoń do mnie"- obiecywał pomoc Kuba, któremu występ Dominiki bardzo się podobał. Jako ostatni wystąpił Piotr Lato. Zaspiewał piosenkę Madonny "La Isla Bonita". "Bardzo czysto było, wręcz septycznie, melodyjnie, wprost bajecznie, nawet pojawiła się zupełnie nowa linia melodyczna, poparta olsniewającym ruchem scenicznym"- kpił Jacek Cygan. "Ładna kozia barewka"- dodała Ela. Robert stwierdził, że raczej słuchał kapeli, a nie wokalu. "Tu nie obowiązuje zasada: im gorzej tym lepiej"- skwitował Kuba. Jednym słowem jurorzy nie zostawili na Piotrze suchej nitki.

O tym, kto pozostanie w programie zadecydują telewidzowie poprzez telefoniczne i SMS-owe głosowanie. Wyniki zostaną zaprezentowane o 23:45. Po koncercie finałowym moglismy zobaczyć koncert "Idol- Extra" na antenie TV4. Tym razem usłyszelismy w nim między innymi Kubę Kęsego- zdobywcę drugiego miejsca w trzeciej edycji "Idola".

[Idol.interia.pl]

Showmag

"Idol 4": Piotr Lato odpada z programu
   

Niedziela, 29.05.2005, 00:01

W sobotę odbył się szósty z osmiu finałowych koncertów "Idola 4". W rywalizacji o uznanie telewidzów stanęło pięcioro uczestników: Dominika Kasprzycka, Piotr Lato, Bartosz Szymoniak, Maciej Silski i Sławek Uniatowski. Każdy zaprezentował dwa utwory, a telewidzowie w telefonicznym i SMS-owym głosowaniu podjęli decyzję o tym, kto dalej pozostanie w programie i będzie walczyć o zwycięstwo oraz możliwosć nagrania płyty w wytwórni Sony BMG. Najmniejszą ilosć głosów (11,38%) uzyskał Piotr Lato, bohater pierwszej edycji "Big Brother'a". Tak więc to on- decyzją widzów, musiał pożegnać się z programem. Kolejny koncert finałowy odbędzie się za tydzień, a wielki finał już 18 czerwca.

[showmag.info]

Pudelek

W porównaniu z poprzednimi koncertami to występ Piotra był "udany".
Za to występ jury był chamski. Czasem myslę, że bez jury Idol by dużo nie stracił, a przede wszystkim byłby o połowe tańszy w realizacji. Wojewódzki w swoich wypowiedziach używa często słów, które są powszechnie uznawane za wulgarne. Chociaż w jednym się z nim zgodzę, odnosnie Dominiki. Ona jest strasznie drętwa (bardziej niż 40latki!). W koncercie latino prawie cały czas stała jak słup soli! ! ! (Myslałem, że to ona wypadnie bo niczym nie zachwycała). Zresztą nie tylko ona jest drętwa, ale cały ten program. Nie pomogą nawet CIENKIE komentarze niewyżytego jury, które nawiązuje w co drugiej opinii do sexu.

Showmag

Czat z Piotrem Lato
Niedziela, 29.05.2005, 16:58

Dzis w nocy, na oficjalnej stronie internetowej "Idola" odbył się czat z Piotrem Lato- bohaterem pierwszej edycji "Big Brother'a" oraz finalistą czwartej edycji "Idola". Poniżej zapis rozmowy...

-Co myslisz na temat Jacka Cygana?
-Przez trzy edycje bardzo lubiłem Cygana. Jego wypowiedzi miały swoją melodię, ale Cygan troszeczkę stracił podczas tego całego zamieszania w moim przypadku. Ta cudowna cecha Cygana ustąpiła niezadowoleniu, że jestem w programie. Szkoda. Ale przed chwileczkę uscisnęlismy sobie dłonie i za tydzień umówilismy się w tym samym miejscu i o tej samej porze.

-Z kim zaprzyjaniłes się najbardziej?
-Pączek, Silski, Pawłowska, Uniatowski, Bartek Szymoniak, Peca Elmo, Szaruba, oczywiscie nasza cudowna Domina Kasprzycka (nasz ostatni rodzynek), Madzia Diaków i cała ekipa.

-W jakim klimacie chciałbys nagrać płytę, czy chcesz ją robić całkiem od nowa? Podobno masz już materiał na trzy płyty?
-Na dwie i pół... Melodia, dziwna perkusja, Bongowski, smyczki, gitary akustyczne i elektryczne, chór gospelowy (zboczenie prywatne), trąbki, obowiązkowo Latino, melancholia, chore wizje. Prawda, zamknąłem się na 2 lata w mieszkaniu, pisałem piosenki i to wszystko powstało poza kontaktem ze swiatem. Wyszło tego dużo.

-Dlaczego w "Big Brother" pokazywałes się jako Rockman, Metalman etc, natomiast w "Idolu" wybierałes repertuar popowy, podobny do tych zachodnich słodkich gwiazd?
-Wybór repertuaru to bardziej skomplikowane zagadnienie. Niestety, w żadnym z koncertów nie znalazłem repertuaru odpowiedniego dla siebie, bąd też został on przydzielony komus innemu. Czekałem na koncert rockowy, gdzie można byłoby wyjsć z chrypą. Oglądajcie TV4 za tydzień.

-Który z koncertów najmilej wspominasz?
-Półfinałowy, pierwszy finałowy "King and Queens" i dzisiejszy. I jeszcze następny jurorski- wspominałbym... ale niestety.

-Kto według Ciebie wygra ten program? Kto jest najbardziej pewny siebie?
-Wydaje mi się, że wygra Maciek Silski (jesli nie zrezygnuje). A pewnosć siebie Sławus chyba zacząć ostatnio tracić, jednak nie ma wątpliwosci, że ma najciekawszy wokal męski.

-Jak oceniasz swój występ w "Idolu"? Czy zauważasz postępy w swoim spiewaniu?
-Jestem niezadowolony. Zawiodłem i siebie i ludzi, którzy pokładali we mnie nadzieje, łącznie z jury. Czułem, że Kuba Wojewódzki pokładał we mnie jakies swoje osobiste nadzieje i tak jakby przykro mi jest, że ich zawiodłem. Szczególnie, że wiem jak spiewam swoje klimaty. Żałuję, że nie miałem okazji zaspiewać konkretnie rockowego kawałka. Nie byłem w stanie przygotować się do tych utworów, które nam zaserwowano, bąd też odsiecz w postaci odsłuchu przyszła za póno (poważnie).

-Czy to nie jest przypadkiem tak, że masz zbyt wiele zainteresowań? To oczywiscie nie musi być wadą, ale czy w Twoim przypadku to nie jest niezdecydowanie wynikające z tego, że być może jeszcze nie trafiłes na swoją mocną dziedzinę?
-Trafiłem. Jest to pisanie piosenek, spiewanie piosenek i rysowanie. Fakt, że chciałbym wszystkim zająć się sam od A do Z, natomiast mam braki w technologii i nie umiem sam sobie zorganizować konkretnego nagrania. Pisanie i przeżywanie utworów, tworzenie melodii na tle akordów, układanie koncepcji jak te utwory mają się prezentować oraz praca w studiu nagraniowym- są to rzeczy, które dają mi wielka przyjemnosć i znajduję w nich spełnienie. Pomimo, że bardzo fajny- pamiętajcie, że program "Idol" jest tylko programem telewizyjnym i nie może on połknąć ludzi zarówno tych przed telewizorami, jak i uczestników.

-Obserwując Ciebie, wydaje mi się, że swietnie nadajesz się na prezentera TV. Masz fajny charakter, prezencję i zachowanie. Co ty na to? Jesli miałbys wybór: prezenter albo własna płyta, to co bys wybrał?
-W tym przypadku nie znam innej literki poza B. Prezenterki próbowałem i wtedy mi nie wychodziło.

-Jak myslisz, co sprawiło, że dzisiaj odpadłes? Byłes najsłabszy czy to wynik propagandy jury?
-Nie, nie byłem najsłabszy, ale sprawił to mój poprzedni koncert.

-Jaki jest Twój najprzyjemniejszy moment z "Idola"?
-Ludzie i momenty z nimi spędzone, moje półfinałowe wykonanie, cały czas spędzony na oczekiwaniu w etapach castingowych, wino i gadki do rana w trakcie trwania finału, wymiana dobrej energii i co więcej- produkowanie dobrej energii, wybór repertuaru i związane z nim nadzieje (niestety nie spełnione), obiad w brazylijskiej knajpie w której sami sobie gotowalismy, zęby Pawłowskiej, klimat z Silskim (a patrz, teraz to ja jestem Czarzasty), dzikie łosie z Uniatowskim, klaksony z Pączkiem, wieczory i noce spędzane z ludmi z "Idola", impreza w Melodii, impreza w Regeneracji, stopy tancerki salsy, Banda Grzesiów, piłka nożna, piwo, słonko, zielona trawka, latynoskie rytmy, wyjazdy w plener, masaże (które tylko ja robiłem), Serafke i aranże Jabca, dużo Stevie Wondera, fantastyczne tancerki, nasze oryginalne obiady w Ibisie, golenie brody i... dzisiejszy wieczór!

-Czy wróciłbys do programu, gdyby teraz którys z uczestników zrezygnował?
-Nie.

-Jakie masz plany na życie, taka osobowosć powinna pokazywać ludziom dobrą drogę, co o tym sadzisz?
-Zawsze będę przedstawiał i proponował ludziom, których spotykam w tej wędrówce, to co myslę, to co czuję i dlaczego tak własnie czuję. Zawsze będę proponował emitowanie i szerzenie dobra, fajnej energii, wielkiego brechtu z całego tego życia, Love, Peace, Muzika, tolerancji, zrozumienia drugiego człeka, pomarańczy, szczęscia i wielu innych rzeczy! Musimy kończyć, pozdrawiam serdecznie i muchos gracias por wszystkos pytanos. To pisałem ja, Jarząbek, Kfiato Szmato Lato!

[Idol.interia.pl]

Showmag

Kampania Idoli
   

Sroda, 01.06.2005, 09:20

Już dzis rozpoczyna się kampania wyborcza czwórki kandydatów do tytułu "Idola". W jej ramach Dominika Kasprzycka, Maciek Silski, Bartek Szymoniak i Sławek Uniatowski spotkają się z fanami w swoich rodzinnych miejscowosciach.

Kampania Bartka Szymoniaka rozpocznie się o godzinie 9:30 na stadionie Pleszewie, gdzie Bartek spotka się z władzami Pleszewa- burmistrzem Marianem Adamkiem, Starostą Powiatu Pleszewskiego Michałem Karalusem oraz wójtem Gołuchowa. Wemie też udział w meczu koszyków i spotkaniu 10 Rajdu Rowerowego Domów Pomocy Społecznej. Bartek będzie też rozdawał autografy, a wraz ze swoimi zwolennikami przemaszeruje ulicami Pleszewa. Kolejna częsć kampanii rozegra się w Kaliszu, gdzie o godzinie 15:15 Bartek spotka się w kaliskim ratuszu z Prezydentem Kalisza Januszem Pęcherzem. Od godziny 17:00 Bartka będzie można spotkać w Miejskim Osrodku Kultury w Kaliszu przy ulicy Górnosląskiej 71B, gdzie zaprezentuje m.in. swoje słynne beat boxy, spotka się też z Mieczysławem Szczesniakiem, z którym wspólnie wystąpi na scenie. Wieczorem o godzinie 22:00 Bartek pojawi się w Poznaniu w klubie "Pod Minogą" na ulicy Nowowiejskiego 8, gdzie Bartek wystąpi razem z DJ-em.

Kampania Dominiki Kasprzyckiej odbędzie się w Skarżysku-Kamiennej. O godzinie 10:15 Dominikę spotkać będzie można w I Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego przy ulicy 1-go maja 82. Między 12:00 a 13:00 odbędzie się koncert Dominiki na stadionie KKS Ruch w Skarżysku. O godzinie 13:00 rozpocznie się przemarsz zwolenników Dominiki ze stadionu do centrum Skarżyska.

Fani Maćka Silskiego powinni znaleć się w Szczecinie, gdzie Maciek około godziny 15:00 wystąpi w Pasażu Bogusława. O godzinie 20:00 Maciek występować będzie w Teatrze Letnim na Jasnych Błoniach w 1 czerwcowej imprezie Brzdąc 2005. O godzinie 22:00 Maciek wraz ze swoim zespołem koncertować będzie w klubie "Rocker" przy ul. Partyzantów 2.

Sławek Uniatowski swoich fanów zaprasza do Torunia, gdzie o godzinie 12:00 rozpocznie się przemarsz fanów Sławka po Starówce. Pomiędzy godziną 15:00 a 15:30 Sławek wystąpi na postawionej pod balkonem Ratusza staromiejskiego scenie. Jego kolejny koncert odbędzie się w klubie "U Atrakcyjnego Kazimierza" przy ulicy Ducha Swiętego 6.

Cała czwórkę finalistów spotkać będzie można 2 czerwca w Warszawie, w "Empiku" w Galerii Mokotów przy ulicy Wołoskiej 12, gdzie finalisci podpisywać będą plakaty z programu.

[Idol.interia.pl]

podmark

Mam nadzieję, że słabe wyniki tej edycji spowodują, że nie zobaczymy "Idola 5"

galantos

mam pytanie - skoro Polsat w ostatnią sobotę wyemitował szósty z osmiu koncertów IDOLA to znaczy, że w najbliższą sobotę (4 czerwca) będzie siódmy a ósmy [finałowy] dopiero 18 czerwca? czyli w sobotę 11 czerwca nie będzie programu - dopiero za dwa tygodnie finał?

Showmag

ósmy koncert będzie 11 czerwca, a finałowy 18 czerwca

galantos

dziekuje za odp :)

jestem ciekawy czy na final beda miejsca na publicznosc, bo bylem juz raz i teraz chciałbym jeszcze raz pojechać i nie wiem czy zaryzykować i próbować dostać się na finał czy jechać 11 czerwca (nie wiem - może na finał będzie tyle samo ludzi co na zwykły koncert).