[Kanada] Big Brother Canada 2

Zaczęty przez Damian, Śr, 05 Cze 2013, 17:28:40

Guuki

2x17
Nie lubię podwójnych eliminacji. Za szybko się wszystko dzieje. No ale nic, najpierw pożegnaliśmy Sarah, potem Kenny'ego. Szkoda Nedy, bo niby została Głową Domu, ale tylko na 5 minut, przez co nie mogła cieszyć się sypialnią i listem od rodziny...
Ciekaw jestem jak teraz potoczy się gra. First Five praktycznie już nie istnieje, Rachelle i Sabrina będą musiały sobie poradzić w inny sposób. Sloppy Seconds pewnie się rozpadną. I ciekawe kiedy Adel i Allison zdecydują się użyć swoich sekretnych mocy (w Side Show widzieliśmy, że Adel był gotów użyć swojej już wczoraj).

Co do Side Show, zgadzam się z Rosą. Gary'ego nie da się oglądać. Te przebieranki są żałosne. Dobrze, że rok temu wygrała Jillian ;) .

Damian

2x17
Sezon genialny. Wyjścia bardzo emocjonujące i zaskakujące. Trochę jest mi szkoda, że sekretne POV trafiło akurat w ręce Allison. Jakoś jej osoba nie pasuje mi do tej gry. Wydaje mi się jakaś taka odcięta od reszty. Podwójna eliminacja też niezła, szybka konkurencja, nowy wybór HOH, szybka konkurencja POV. Odpadli dwaj mocni gracze, oj kombinują uczestnicy, kombinują. Jest co oglądać!

Poza tym prześmieszne są te różne akcje podczas głosowań, kiedy wchodzi Arlie do korytarzyka prowadzącego do pokoju zwierzeń i robi jakieś pozy. :D

joker

2x17
Cytat: Rosa w Pt, 11 Kwi 2014, 08:30:04
Nie zgadzam się z tym. Allison akurat nie potrzebowała tego veto bo uratowała sie bez niego.
Po prostu jest to dla mnie grubymi nićmi szyte - w tygodniu kiedy jest zagrożona NAGLE pojawia się w domu kwiatek, w który akurat ona znajduje wskazówkę do sekretnego POV.

Rosa

2x21
Kolejny bardzo dobry tydzien w domu BBCAN.
Najpierw Allison postanawia użyc swogo Veto. W sumie niezły pomysł JEŚLIBY gremliny postanowiły iśc za ciosem i wywaliły Adele. Niestety (a raczej na szczęscie) spanikowaly no i Arlie wypadł a Neda została HoH i w rezultacie wywaliła Allison (słuszna decyzja, Allison była groźnym graczem).
Adele - WOW, ta jego mowa nominacyjna byla FANTASTYCZNA. Ciekawe jakie będa jej reperkusje ale TEGO sie po nim nie spodziewałem
Heather - cicho i spokojnie idzie sobie w strone ewentualnego finału, moze tam dojsc a  jak dojdzie to nie zdziwię sie jesli wygra
Jon - nie bardzo wiem kiedy on gra a kiedy nie, ciężko mi go rozgryźć
Neda - jak dla mnie najlepszy gracz sezonu i to ona zasługuje na zwycięstwo, pytanie tylko czy dojdzie do finału i czy nie poświęci (podobnie jak Diane w BBUS5) swojej gry dla Jona.
Rochelle - waste of space
Sabrina - nie cierpię takich ludzi ktorzy swoimi histeriami próbują cos wymuszac na innych

Mam nadzieję że ostatnie dwa tygodnie nie popsują tego jednego z najlepszych sezonów Big Brothera. :prosi:

Guuki

2x21
Zaskakujący odcinek. W ostatnim Side Show ujawniono, że coś poważnego się święci, ale nie sądziłem, że będzie to błyskawiczna eliminacja! Neda długo się wahała kogo nominować, ale podjęła dobrą decyzję i dobrze, że Allison odpadła. Była mocnym graczem.
Adele nową Głową Domu, nareszcie coś wygrał, heh. Podczas nominacji rozwalił system! Haha.
No to gremliny do odstrzału. Szkoda, że pozostali chcą najpierw wyeliminować Rachelle, bo zabawnie byłoby ją oglądać ten tydzień bez Sabriny, zupełnie zagubioną. Śmieszne jest to jak bardzo Sabrina ma na nią wpływ, na przykład po przeczytaniu listu Adele, Sabrina wychodzi z jego sypialni, Rachelle idzie za nią jak posłuszny piesek. No nie mogę z niej.
Co do Heather, też się nie zdziwię jak dojdzie do samiuśkiego finału, a nawet wygra. Podobnie było z Porsche z BB13USA, też niby głupiutka blondynka a zajęła drugie miejsce.
Moją faworytką teraz zdecydowanie jest Neda. Dziewczyna dobrze kombinuje i wydaje się, że ma wszystko pod kontrolą. Chciała Arlie'go wyeliminować - proszę bardzo. Chciała się pozbyć Allison - proszę bardzo. Neda zasługuje na zwycięstwo.

Kurcze, strasznie szybko leci ta edycja. Niedawno dom jeszcze tętnił życiem, teraz robi się coraz bardziej pusty :( .

Damian

2x21
Kolejny raz w tej edycji mocno mnie zaskakują! Pozytywnie oczywiście. Takie ekstremalne akcje są najlepsze. No i Allison wyleciała z hukiem z domu Wielkiego Brata. Myślę, że to dobra decyzja. Przyznam też, że o ile wcześniej lubiłem Jona, tak teraz gość z odcinka na odcinek coraz bardziej mnie wkurza. Mam nadzieję, że nie wygra programu. Sabrina też jest irytująca, wszystko wymusza płaczem. Adele nieźle się "wyżył" podczas nominacji!

Guuki

2x29 FINAŁ

No i znamy zwycięzcę. Jestem bardzo rozczarowany. Moją faworytką/faworytem była osoba, która zajęła trzecie miejsce.
Hah, największą atrakcją finału dla mnie była cieknąca krew na ramię Arisy. Potem w wywiadzie Arisa mówiła, że myślała, iż to po prostu spływający po niej pot podekscytowanego uczestnika xD

I tak oto kolejna świetna kanadyjska edycja przeszła do historii. Pełno sekretów, pełno ciekawych uczestników, mega nowoczesny dom, świetne zadania i konkurencje - będę to wszystko wspominał z dużym sentymentem. Szkoda, że wygrała ta a nie inna osoba, ale cóż, bywa.


Rosa

Też jestem rozczarowany. Neda była zdecydowanie najlepszym graczem sezonu i szkoda że nie wygrała ALE trzeba uczciwie przyznać że nie potrafila postawić kropki nad i. Miała dwie szanse na pozbycie się Jona i wywalenie go z programu i obie najwazniejsze konkurencje wygral wlasnie on. Nie da się ukryć że w tym formacie czasem po prostu istnieje koniecznośc wygrania kluczowej konkurencji.

Guuki

Na oficjalnym profilu na Facebooku ogłoszono, że Jon i Neda są parą, spotykają się  :gwizd: .
Widocznie Jon rozstał się z dziewczyną, bo będąc w programie jeszcze jakąś miał, hah.

https://www.facebook.com/BigBrotherCA/posts/596321683814163?ref=notif&notif_t=notify_me

ciriefan

Skończyłem sezon 2.

Wow co za sezon. Jeden z najlepszych sezonów BB jakie widziałem. Ciekawa akcja, ciekawi gracze, ciekawe twisty. Wprawdzie jakoś tak zasadniczo nie jestem fanem twistów typu, że głosy widzów nominują, ale w sumie to odmieniło ten sezon na lepsze i to był moment, kiedy rozgrywka zrobiła się najciekawsza. Ogólnie MEGA.

Jon - cieszę się, że wygrał, bo z facetów był chyba moim ulubionym zawodnikiem w tej edycji. Sympatyczny, mocny w zadaniach. Strategicznie przyznam, że słuchał się Nedy i grał w jej grę, ale tym, że na koniec pokazał jaja i ją wywalił w final 3, całkowicie dla mnie wygrał.

Sabrina - szczerze mówiąc to nie czaję tych hejtów na nią. Okej, ciągle wyła i płakała, ale nie była jakimś negatywnym charakterem. Ja tam ją lubiłem. Na etapie dominacji first five grała dobrze, w defensywie też się mocno starała. No ale w starciu z Jon'em dobrze, że przegrała.

Neda - strategicznie gracz sezonu. Od momentu zniszczenia first five to ona sterowała tym cyrkiem. I w sumie miała opcję grać z Heather, a wybrała Jon'a chociaż od kilku tygodni gadała, że musi go wywalić. Za długo czekała i przez to się doigrała. Jeśli chodzi o jej charakter to ją lubiłem, ale bez szału, bo tak koniec końców była całkiem nudna i jakaś taka pozbawiona emocji, ale szacunek ma mega za przeprowadzoną grę.

Heather - no moja ukochana zawodniczka tej edycji <3 Serce mi pękało, jak odpadała  XD Jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypów. Z początku jak ją zobaczyłem i usłyszałem jej głos, to myślałem, że to będzie typowa głupia blondynka. Gdy była na początku zagrożona tak też starali się ją wyedytować. Ludzie ją poniżali i traktowali z góry. Tymczasem Heather zaszła tak daleko, okazało się, że wcale nie jest głupia i jeszcze na pewnym etapie okazała się dużym zagrożeniem. Gdy prawie pokonała Jon'a w jednym z ostatnich HOH - mega szacun. Heather miała przepiękną historię underdoga udowadniającego swoją wartość. Kocham kocham kocham.

Adel - ależ mnie irytował. Gracz z niego żaden. Niby miał strategię, ale idiotyczną. Za długo tam był.

Rachelle - omg, co za tępa dzida. Najbardziej nielubiana przeze mnie osoba w tej edycji. Na początku była niewidzialna i mnie to wkurzało, a jak zaczęli ją pokazywać to żałowałem, że w końcu dostała jakikolwiek air time. Sojusz kobiet był dla niej dobry, a ta całkowicie dała się zmanipulować Sabrinie, grała w grę jej i jej sojuszu i jeszcze pewnie na koniec by im podziękowała za to, że zajęła szóste miejsce. Żenada.

Allison - lubię i to bardzo. Kibicowałem jej na początku, żeby weszła do domu z tego ukrytego pokoju i na szczęście udało jej się (chociaż myślałem, że ten transwestyta me pewne miejsce). Ogólnie jej gra była spoko, odnalezienie tajemnego veto fajne, odeszła z bangiem. Niestety tak naprawdę była udupiona tym opóźnionym wejściem i praktycznie nikt jej potem już nie zaufał. No i po co ten showmance z Andrew? Fuj.

Arlie - jak on mnie irytował. Grał tragicznie, a miał się za super stratega. Zdrada sojuszu first five to był dla niego najgorszy ruch ever. Ruch całkowicie z dupy i dobrze, że nowy sojusz szybko się od niego odwrócił.

Kenny - ciekawa postać, ciekawy i dobry gracz. Szkoda, że odpadł, ale był zbyt dużym zagrożeniem i to było do przewidzenia, że to nastąpi raczej prędzej niż później.

Sarah - kocham kocham kocham <3 Taka prawdziwa mama. Była taka normalna, ciepła, logiczna. Do tego grała naprawdę dobrze. Rozumiała grę, rozumiała ludzi, nikogo nie oceniała. Uwielbiam.

Andrew - na tle całej obsady faktycznie nie wypadł zbyt sympatycznie, ale czy te wszystkie hejty były uzasadnione? No bo tak naprawdę to on sam w sobie nie zrobił niczego złego. Po prostu na tle świetnego castu wypadł kiepsko.

Ika - haha znowu uwielbiam :D Ach te murzynki, jej konfy, jej pojazdy po ludziach, akcja z kopertami <3 No super super super. Ale odpadła na własne życzenie. Mogła dokonać dużego ruchu, ale się bała. A potem nagle tydzień później jak ktoś inny miał HOH to wielkie oburzenie, że ktoś inny też nie chce wykonać ruchu. Well, trzeba było samemu go wykonać.

Paul - masakra, tragiczny koleś. Irytował na maksa.

Kyle - na początku myślałem, że będzie tępym mięśniakiem, a mocno go polubiłem. Próbował grać a i z charakteru był przesympatyczny. Jego przyjaźń i wspólna modlitwa z Adelem wzruszyły mnie.

Anick - wariatka i tyle :D

Kogo chcę w All Stars? 1. Heather 2. Sarah 3. Ika 4. Neda 5. Jon 6. Allison