Tydzień 02 - Wydarzenia

Zaczęty przez Showmag, Wt, 11 Wrz 2007, 03:02:02

mseptember

Moim zdaniem Admin ma rację. Ciekawie by było, gdyby byli oryginalni. A oryginalni by byli, gdyby sobie odpuscili wszechciemnogród i zaprosili kogos, kto się zna.

Rosa

Cytat: Aaragorni zawsze chodziło w nich tylko o show, a nie o szerzenie tolerancji.
I o to własnie chodziło w tym programie. To nie miał byc program o szerzeniu tolerancji. :terefere:

Pudelek

Ja tam się zgadzam z Aaragornem. Znowu było przedstawienie tych samych zdań przez te same osoby. I jak zawsze efekt będzie taki, że te osoby znajdą się wkrótce w kolejnym programie i będą mówić to samo. I żadne zmiany po Big Brotherze oczywiscie nie zajdą.

Showmag

Cytat: RosaI o to własnie chodziło w tym programie. To nie miał byc program o szerzeniu tolerancji. :terefere:

Ja jednak wciąż słyszę gdzies z oddali (i coraz dalej i coraz ciszej) echo wypowiedzi szanownego pana P. Fajksa: "...elegancja, ...gancja".

I poki co wciąż tym się kieruję przy ocenianiu tej edycji, a dzisiejsza rozmowa tej elegancji nie  zapewniła. Nie może być elegancko, gdy na pokładzie pojawia się pani z organizacji powszechnie uważanej za neonazistowską

mseptember

A może to taki żart był? [z tą elegancją]

Showmag

O homoseksualistach w "Big Brother 4.1"
Głównym tematem wczorajszego "Ringu" był homoseksualizm, o który podejrzewany jest jeden z uczestników widowiska - Adrian Nadolski.

Choć Adrian kilka dni temu zaprzeczył, jakoby był gejem, nie ucichły spekulacje dotyczące jego seksualnosci - zarówno wsród uczestników jak i widzów reality show. Temat ten zdominował wczorajsze wydanie programu "Big Brother: Ring". W studio goscili: Robert Biedroń - prezes Kampanii Przeciw Homofobii oraz Anna Jabłońska-Siarkowska - przedstawicielka Młodzieży Wszechpolskiej, organizacji uważanej powszechnie za neonazistowską. Karina Kunkiewicz - prowadząca program, chciała odkryć prawdę o Adrianie i wprost zapytała przyjaciółkę Adriana - Sylwię, czy jest on osobą homoseksualną. Odpowiedź była negatywna.

Tymczasem na forach internetowych spekulacje wciąż trwają. Mówi się nawet, że Adrian jest partnerem Kamila Bulonisa - uczestnika reality show "Bar 5: VIP". Na internetowym blogu Kamila przeczytać można wpis: "Zastanawia mnie dlaczego się ukrywasz? Dlaczego walczysz ze swoimi potrzebami, dlaczego na siłę chcesz być taki jak reszta. Czy to strach zmusza Cię do wyzbycia się własnej indywidualnosci? A jesli strach, to czego się boisz? Straty pracy, pobicia a może tego, że ktos będzie na Ciebie dziwnie patrzył, albo Ci ręki nie poda? To wszystko jest nieważne bo jest ktos kto Cię kocha. (...) Ja powiedziałem, że jestem gejem! I nie żałuję. Nie muszę niczego przed nikim udawać. Kocham i jestem kochany, choć nie ukrywam, że ból jest niesamowity, gdy najbliższa mi osoba nie umie przyznać się do własnego ja. (...) Kocham Cię, choć czuję, że jestesmy jak para ptaków przywiązanych ze sobą grubym sznurem, które mając skrzydła nie mogą pofrunąć".

Jednak na skutek coraz liczniejszych spekulacji, Kamil zdecydował się odciąć od wszelkich plotek, które opublikował także dzisiejszy "Super Express". Na swoim blogu, Kamil umiescił dzis następującą wiadomosć: "W chwili obecnej w moim życiu uczuciowym nie ma nikogo o imieniu Adrian. Chłopak, którego kocham i o którym piszę ma zupełnie inaczej na imię. Proszę nie wstawiać mi komentarzy odnosnie innych, wyimaginowanych sytuacji!".

Z kolei Magdalena Czmuda - inna uczestniczka "Big Brother 4.1", nie ma wątpliwosci co do orientacji seksualnej Adriana. "On ma to wytatuowane na czole" - powiedziała. Jednoczesnie Magda przyznała, że jest lesbijką. Podzieliła się z pozostałymi mieszkańcami opowiescią o swoim pierwszym uczuciu do kobiety. Powiedziała także, że miała duże wątpliwosci, co do słusznosci swojego uczestnictwa w reality show.

"Miałam straszne wątpliwosci, gdy wchodziłam do tego programu, czy faktycznie chcę to zrobić, czy faktycznie chcę dać sobie przybić stempel lesbijki i kochającej inaczej; chorej umysłowo, którą trzeba leczyć, bo przecież tak się na nas patrzy, a nie inaczej" - powiedziała. Dodała, że cieszy ją pozytywne podejscie pozostałych uczestników programu do jej osoby.

chatiflatt

Cytat: Jokerjesli im nie idzie w te klocki (chodzi tu o sport) to są trochę spychani na boczny plan i albo wybiją się w czyms innym, albo przypinana jest im metka zniewiesciałego i to ciągnie się za nim cały czas, a jesli jest odwrotna sytuacja - ktos swietnie kopie piłkę, a zachowuje się bardzo zniewiesciale to wiele rzeczy można mu wybaczyć
zgadzam się, ale ja bym powiedział trochę inaczej: jesli ktos jest 'mózgiem' zas jest kompletną łamagą w sporcie [np ja i nie wstydzę się tego] to już jest jakis argument, punkt zaczepienia żeby grupa taka osobę odstawiła 'na margines'. Natomiast jesli ktos swietnie kopie piłkę, cudownie żągluje, gra super w siatę, a jest 'głąbem' w nauce - to grupa tego nie potępia. Dlatego istnieje stereotyp, że chłopiec czy facet nie kopiący piłki jest "taki nie teges".
[to tak na marginesie]

Cytat: FKI własnie dali znać, komu dołożyć głosów. Kolejny raz podejrzewam zagrywkę na zwiększenie liczby sms'ów a tym samym kasiory.
Dyskusja dwóch twardych charakterów, twardo stojących przy swoim i broniących swoich racji oraz temat tej dyskusji [czyli tzw przeze mnie 'jatka'], miały na celu przyciągnięcie widzów przed telewizory i zapewnienie lepszej bądź takiej samej oglądalnosci Ringowi w przyszłym tygodniu ["ostro było, hehe, ciekawe co dadzą teraz"]. Tylko kosztem czego?
Cytat: FKTydzień temu pokazywano tylko postaci i procentowe udziały głosów pozytywnych i negatywnych a dzis nazwiska
To było chamskie zagranie. Nie podobało mi się. Oglądając Ring przypominał mi się finał BARU, kiedy to na samym początku wygrywała Dobrusia sporą przewagą [i cieszyło mnie to], po 2 czy 3 jawnych odsłonach wyniki się zmieniły na korzysć Erica.
Tutaj także widać było, iż cały program, cały jego scenariusz jest tak ułożony, by Adrian został. Zauważcie, że po zakończeniu dyskusji w której poruszono wątek homoseksualizmu jako takiego, że to nie choroba, że każdy jest wolnym człowiekiem, że walczmy z homofobią, że nie powinnismy naciskać Adrianka, że precz z młodzieżówką LPR - notowania Adriana wzrosły za tyle iż pozwoliły mu zostać. Czemu?
To była jawna manipulacja widzem, tylko dlatego, że Adrian [jesliby został] byłby 'tępiony' przez uczestników, którzy pożegnali "przez niego" swojego kumpla [no i został...]. Producenci o tym wiedzieli. I na następny tydzień zaserwuja nam takie cos na talerzu. O to chodziło.
"Może kiedy umierasz wszystko umiera, wszystko i wszyscy? Zostaje tylko pustka, próżnia, dziura, którą starają się wypełnić ci, którzy pozostali."
Barbara Weston