Big Brother VIP

Producenci atakują Kasię „Novą” Brodowską

Sobotni „Big Brother Show” był zaledwie początkiem działań producentów „Big Brothera” wymierzonych przeciwko Kasi „Novej”. W niedzielnym „Ringu” ponownie zaatakowano piosenkarkę.

Przypomnijmy, że w ubiegłą sobotę Kasia „Nova” była jednym z gości programu na żywo „Big Brother Show”. W trakcie spotkania, męska część mieszkańców Domu Wielkiego Brata, na czele z prowadzącym Kubą Klawiterem i producentami widowiska, niewybrednie ją atakowali. Chcąc przyciągnąć publiczność tanią sensacją i konfliktami, wyemitowano negatywne materiały filmowe poświęcone Kasi. Komentowano między innymi jej walory fizyczne, umiejętności wokalne i poczucie humoru. W końcu, zdenerwowana Kasia zdecydowała opuścić studio.

Na koniec, zamiast wykonać jeden ze swoich utworów, wyszła na scenę i zwróciła się do wszystkich zgromadzonych: „Muszę to powiedzieć: ten program to jest jedno wielkie dno”. Piosenkarka dała wyraz swojemu oburzeniu, podsumowując marność reality show „Big Brother”. Kasia zarzuciła także producentom, że uczestnicy widowiska przez cały czas mają kontakt ze światem zewnętrznym. „Wszyscy tutaj mają kontakt z rzeczywistością i ja już niestety tutaj nie wystąpię” – dodała, nie zapominając jednak o swoich fanach i śląc im podziękowania. Po tych słowach, publika biła Kasi gromkie brawa.

Producenci programu – Grupa ATM i Endemol Polska, zdecydowali przystąpić do kontrataku i podczas niedzielnego „Ringu” wyemitowali materiał filmowy, wymierzony przeciwko Kasi „Novej”. „Wielki Bracie, wiesz co mówią o twoim programie? Że niszczymy ludziom kariery! To co, zrobimy dzisiaj jeszcze trochę bałaganu?” – zapytał na samym początku Kuba Klawiter, a operator wykonał pionowy ruch kamerą. Następnie głos zabrała prowadząca Małgorzata Kosik: „Kasia 'Nova' chyba nie do końca jest zdystansowana do swojej osoby, do swojej kariery, ani do całego tego zamieszania medialnego”.

Chwilę później zaprezentowano widzom materiał filmowy o następującej treści: „W tym roku Kasia 'Nova' startowała w konkursie Eurowizji. Zajęła jedno z ostatnich miejsc. Tydzień później weszła do programu 'Big Brother'. Już w pierwszym tygodniu została nominowana przez mieszkańców. Widzowie w głosowaniu SMS zdecydowali, że powinna opuścić Dom Wielkiego Brata. Kasia 'Nova' swoje wejście do programu traktowała instrumentalnie – zależało jej na promocji swojej płyty. Mimo opuszczenia programu, producenci zdecydowali wyciągnąć do niej pomocną dłoń, aby mogła kontynuować promocję siebie i swojej płyty. Zaprosili ją do programu 'Big Brother Show'. W trakcie trwania programu na żywo, Kasia 'Nova' postanowiła pokazać jednak, jaki jest jej prawdziwy stosunek do fanów, widzów, a także producentów 'Big Brothera'. Pokazała, że ma w poważaniu całą widownię. Powinna przeprosić fanów Wielkiego Brata za ten wybryk. Tym zachowaniem obraziła siebie i swoich fanów. To tylko kilka z tysięcy komentarzy zamieszczonych na forach internetowych”.

„Tu nie ma się tak naprawdę z czego śmiać i mam nadzieję, że Kasia utrzyma swoich fanów, bo takim zachowaniem ciężko utrzymać fanów przy sobie” – dodała jeszcze Małgorzata Kosik, świeżo upieczona prowadząca „Big Brothera”, która zanim trafiła pod skrzydła „Wielkiego Brata”, pracowała między innymi przy nocnych programach erotycznych „Przytul mnie” i „Różowa Landrynka”, a także brała udział w nagiej sesji zdjęciowej dla magazynu „Playboy”.

W wyemitowanym materiale filmowym producenci nie wspomnieli o tysiącach pozytywnych komentarzy, jakie umieścili internauci na temat Kasi „Novej”. „Zapomniano” również dodać, że po wypowiedzi Kasi, publika w studio „Big Brother Show” z wielkim entuzjazmem biła jej brawo. Choć producentom z wielką łatwością przyszło wylanie na „Novą” wiadra pomyj, to nie raczyli odpowiedzieć na poważne zarzuty, że uczestnicy reality show przez cały czas mają kontakt ze światem zewnętrznym.

Ciekawa jest również konstrukcja samego tekstu użytego w materiale filmowym. Tekst został napisany w trzeciej osobie liczby mnogiej (np. „producenci zdecydowali” zamiast „zdecydowaliśmy”), podczas gdy został on stworzony wyłącznie na potrzeby programu przez… samych producentów reality show. Taki zabieg zazwyczaj stosuje się, aby odbiorcy odnieśli wrażenie, iż tekst jest obiektywny i został stworzony przez osobę postronną.

Aby jeszcze bardziej zrównać Kasię z ziemią, zasugerowano, że piosenkarka traktowała występ w „Big Brotherze” instrumentalnie, choć oczywiście znakomita większość uczestników reality show również traktuje udział w programie jako formę promocji i nikt nie widzi w tym nic złego.

Oprócz wyemitowania materiału filmowego atakującego Kasię „Novą”, do studia zaproszono również Monikę Goździalską, znaną z udziału w „Big Brother 3: Bitwa” i z vipowskiej części „Big Brother 5”. Choć rzadkością jest, aby w „Big Brother Ring” pojawiali się byli uczestnicy widowiska, tym razem było inaczej. Widzom zaprezentowano krótki klip, w którym Monika wypadła w niekorzystnym świetle (konflikt z Jolantą Rutowicz i próba zaatakowania jej miotłą), po czym Monika poinformowała, że nie ma nikomu nic do zarzucenia. Jej sytuację przyrównano do sprawy Kasi „Novej”. „Zachowanie świadczy tylko o niej (…). Ja nie mam nic do zarzucenia i w żadnym wypadku nie stanę i nie powiem: 'Program jest żenadą'. Bo nie jest” – powiedziała Monika.

W tym miejscu rodzi się pytanie, czy i jaką kwotę otrzymała Monika Goździalska za występ w niedzielnym „Big Brother Ring” i wstawienie się za producentami. Znana jest już sytuacja z poprzedniej edycji „Big Brothera”, kiedy to od Agnieszki „Zołzy” Koziołek „żądano kategorycznie, by pojechała Peczaka do ziemi”. Agnieszka zdradziła wówczas serwisowi Reality-TV.pl szokujące działania producentów programu, którzy zaoferowali jej wynagrodzenie finansowe za publiczne poniżenie Tomasza Peczaka – uczestnika „Big Brother 4.1”, w programie „Big Brother Show”. „Mnie nie można kupić i nie będę załatwiała swoimi rękoma problemów innych, szczególnie w taki sposób. Więc zachowałam się, jak się zachowałam i tyle. Ku rozczarowaniu producentów. Żadne pieniądze nie spowodują tego, że będę tańczyła jak oni chcą” – wyraziła swoją opinię Agnieszka. Wiele wskazuje więc na to, że teraz możemy mieć do czynienia z podobną sytuacją. Tym bardziej, że występ Moniki w „Big Brother Ring” ograniczył się jedynie do wypowiedzenia kilkunastu słów w obronie producentów.

Warto dodać, że każda kolejna powtórkowa emisja programu „Big Brother Show” została ocenzurowana i wyemitowana bez wypowiedzi Kasi „Novej”, kierującej gorzkie słowa w stronę producentów programu. Jednocześnie, jest to nie pierwsza sytuacja, gdy słyszymy o cenzurze stosowanej przez Endemol Polska i ATM Grupę. We wrześniu ubiegłego roku dotarła do nas sugestia, że po udzieleniu nieprzychylnego komentarza o „Big Brother 4.1”, jedna z osób uczestniczących w castingu do programu otrzymała zawiadomienie, w którym sugerowano jej, że nie ma żadnych praw do udzielania tego typu wypowiedzi. „Wiem już, jak działają media i co można zrobić zwykłym ludziom, prostym jak ja” – powiedział wówczas zastraszony uczestnik castingu do „Wielkiego Brata”. Osoba ta nie zgodziła się na opublikowanie swoich danych osobowych, bowiem obawiała się dalszych nieprzyjemności ze strony producentów.

Kasia „Nova” nie obawia się jednak reakcji ze strony Endemol Polska oraz Grupy ATM i w dzisiejszym „Super Expressie” potwierdziła swoją wcześniejszą opinię. „Udział w 'Big Brotherze' to pomyłka. Promuje się tam chamstwo i głupotę” – powiedziała, podsumowując jeszcze raz jakość polskiego „Big Brothera”. Na koniec cytujemy słowa Agnieszki Koziołek, wypowiedziane w grudniu ubiegłego roku: „To się powinno nazywać WM – Wielki Manipulator. A telewizja, żeby zarabiać na oglądalności, zrobi wszystko – nawet zniszczy ludzi. Zmienili konwencję, bo ludzie zasypiali przed tv. Zresztą – jaka stacja, takie show”.

* * *

Przypominamy, że o innych niedociągnięciach, nieprawidłowościach i podejrzeniach o manipulacje w programie „Big Brother” przeczytać możesz na stronie bigbrother.showmag.info/howtokillbigbrother. Na temat artykułów możesz podyskutować na łamach naszego forum dyskusyjnego.

Poprzedni artykułNastępny artykuł